Archiwum dla: styczeń 2010

„Miała białe stopy o łukowatym sklepieniu”

Angela cofnęła się o krok i zamarła, osłaniając ręką piersi. Echo lata, świetlistoblady zarys kostiumu kąpielowego kontrastował z barwą jej zadziwiająco obfitego sromu. Nieco luźna skóra na pochylonym do przodu brzuchu przypominała o przebytych ciążach. Na mocnych, grubych udach Angeli było widać żylaki. Ale jej proste, symetrycznie

Doktor Faustroll: Patafizyka (Definicja) + Hans Richter

Dziś drugi epizod z Doktora Faustrolla, który opowie o rzeczach pierwszych. Natomiast jako podkład-narkotyk do lektury, przygotowaliśmy kapitalny, nowatorski film Hansa Richtera „Vormittagsspuk”, znany szerzej jako „Ghosts before breakfast”. Czyli – dosłownie – czapki z głów.

Paweł Priażko: Tęcza w moim domu (cz.1)

Z kraju kwitnącego Łukaszenki  przywieźliśmy ichniejszy dramat młodego, jak się zdaje, brutalisty, co to nie szczędzi białoruskiej łaciny. Bynajmniej. Tym samym pierwszą częścią Tęczy w moim domu Pawła Priażki w tłumaczeniu Katarzyny Kmiecińskiej otwieramy dział dramatyczny u Karpowicza. Czyli, w tłumaczeniu na język dramatu: (Scena wodowania. Rozwalamy

F-K-M

To będzie taki cykl życiowo muzyczny taka muzyka co to się ją puszcza z biegiem lat nam towarzyszy co się lubi od lat, co towarzyszy co się powtarza w autobusie, na poczcie, w ZUSie dziś k-44: tak ja zaczynam:

David Lodge: Invaginacja

Jacques Derrida ukuł pojęcie „invaginacja” na określenie złożonego związku między tym, co w prowadzonym dyskursie znajduje się wewnątrz, a tym, co na zewnątrz. To, co uznajemy za wnętrze tekstu, czyli jego znaczenie, jest niczym innym jak jego wewnętrzną otoczką, uformowaną na kształt pochewki – tajemniczej, pożądanej, a

Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (3)

„I Pan powiedział – Wpierw wyjąć musisz Świętą Zawleczkę. Potem masz zliczyć do trzech, nie mniej, nie więcej. Trzy ma być cyfrą, do której liczyć masz i cyfrą tą ma być trzy. Do czterech nie wolno ci liczyć, ani do dwóch. Masz tylko policzyć do trzech. Pięć

Aleksander Wenglasz: Ceaucescu, Ceaucescu

Strzelając do Ceaucescu jeden z nas ma w lufie ślepą kulę. I jest jak u Goyi: wybałuszone spojrzenia, wezbrana skóra pod paznokciami. Kątem oka widzimy śmierć, która przestępuje z nogi na nogę, zupełnie tak jakby chciało jej się siku. Na opuszkach palców kręcą krople potu. Natalia ciągnie

paweł f. majka: wiersze

paciorki wieczorami babcia mówiła: spuśćcie psy. ocierały się o noc i wracały czarne, przynosząc w sierści ochłapy języków i wiatr. wszystko rozlatywało się w sieni.

Fizjologia małżeństwa: kobieta (albo człowiek)

DEDYKACJA Zwraca się twoją uwagę, czytelniku, na słowa „Człowiek o wyższym umyśle, dla którego książka ta jest przeznaczona”. Czyż to nie znaczy po prostu: „dla ciebie”? AUTOR

Krzysztof Bąk: Wiersze

oddani bliscy poznasz nas po szlaku śmierci lub innej muzyce. gotowych na niekończące się zdrady, z bólami podbrzusza, całym stresem dzielnicy skumulowanym pod sercem. a potem pokażą ci nasze pokoje. i chociaż mieliśmy niczego nie mówić, opowiemy wszystko: co tkwi za plakatem? co czyni tę wypukłość jeszcze