fundacja-karpowicz.org

Karpowiczowskie ukąszenie onlajn
pasek gora ok2

Artykuły z Luty, 2010

WARTO przyszła do Góry

Skoro już uparliśmy się oniemieć, przysłano mnie/ by unaocznić to państwu („Wrocław”). Gdzie usłyszałem to po raz pierwszy? Chyba z ust samego Góry podczas któregoś z wrocławskich turniejów jednego wiersza (kto widział, ten wie, o jakiego typu performensie mowa w przypadku tego autora), gdzie przysłuchiwałem się mu, skitrawszy się (jak typowy, zaśniedziały student polonistyki) przy [...]

Żanklody. Odc 1: Tong Po

Koniec lutego u Karpowicza oznacza zdecydowanie więcej niż 28 ciosów na minutę. 28 lutego zaczynamy serię z najwybitniejszymi szwarccharakterami kina najwyższej próby. (Zazwyczaj poniżej klasy B). Mordobicie, nawalanki, pęknięte nozdrza. Trzask kończyn. Miliony tubek keczupu. Rozbryzg jak u Jacksona Pollocka. Co to dużo mówić, Żanklody wbiją cię w ścianę, że nie będzie wiele do uprzątnięcia. Na [...]

Wioletta Grzegorzewska: Z puchem

Z puchem Niebo ściemniało jak jutowy worek. Zasypało drogi. Wschodni wiatr dmuchnął horyzont, czyniąc z wioski Syberię. Jęczą druty, sztywnieją włosy, gasną. Obym nie skończyła jak welonka sąsiada, która rozpuściła się w lodowatej wodzie niczym pęcherzyk w musującym wapnie. Zimno, tak zimno, że nic już nie czuję, zasypiam w stołowym przykryta po szyję. Cisza nawleka paciorki, skrapla je nad piecem, który powstał z gliny zaraz po [...]

Adam Kaczanowski: Slumberland (odc. 43 – reszta drukiem)

Slumberland czyli powieść jak Metropolitan Museum Część druga: Podróż. Część pierwsza (odcinki 1 – 40): http://kaczanowski.wordpress.com/

Barthes: Czytać

Czytać to znajdować znaczenia, a znajdować znaczenia, to je nazywać; jednak owo nazywane znaczenia przenoszone są na inne nazwy; nazwy przywołują się, gromadzą, a ich zgrupowanie domaga się nowej nazwy: nazywam, przyzywam, prze-zywam: tak oto rozwija się tekst; jest to nazywanie w ruchu, niestrudzona aproksymacja, praca metonimii. – W obliczu tekstu mnogiego nie można zapomnienia [...]

Krytyk jako pisarz. Pisarz jako krytyk (cz.4)

Twórczość literacka pojmowana jako „grzech młodości” wydaje się szczególnie cenna. W szkicu Wita Jaworskiego następuje w tym miejscu zwrot w kierunku autora Kapitału: Są jednak filozofowie, którzy w twórczości poetyckiej, uprawianej w ciągu całego życia równolegle do działalności stricte filozoficznej, dostrzegają walor obrony swojej tożsamości przeciwko tworzonej filozofii przejmowanej przez ogół. Poezja jest dla nich rodzajem [...]

Themersonowie: Wykład Prof. Mmaa (3) + ruchome obrazki

Trzecia odsłona cyklu o Themersonach przynosi opis tankowania profesora Mmaa płynem, który okazał się wyskokowy, i o związanych z tym perypetiach, w których ma swój udział niejaki Niebylejaki . Na deser film, ruchome obrazki The Eye and The Ear – też niezgorszy.

Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (7)

Piątka siódma i ostatnia. Ponoć najstarsi górale nie pamiętają, kiedy była pierwsza. Tak czy siak nie ma się co mazać: dziś kończymy zabawę w muzyczne podsumowanie śp. roku ubiegłego. Ostre wejście gościa – SunnO))), który bierze nas na decybele, ale i tak Terror Danjah wymiata boisko i całe towarzycho, nacisnąwszy czerwony guzik z basem. Murawa [...]

Adam Kaczanowski: Slumberland (odc. 42)

Slumberland, czyli powieść jak Metropolitan Museum Część druga: Podróż. Część pierwsza (odcinki 1 – 40): http://kaczanowski.wordpress.com/

Ekskomunikować Lacana!

W połowie lat pięćdziesiątych psychoanaliza francuska wypłynęła na fali masowej konsumpcji związanej z Planem Marshalla. Korzystając z dopływu funduszy, Lacan przyjął styl życia amerykańskich kolegów: ubrania zamawiał u słynnych krawców, chodził wyłącznie do renomowanych zakładów fryzjerskich, mieszkał w luksusowych hotelach. Jednakże w przeciwieństwie do Amerykanów nowe źródło dochodów i sposób na poszerzenie szeregów zwolenników odkrył [...]

Andrzej Niewiadomski: W imię

W imię Oczywiście, wszystko potoczy się własnym trybem, wartko popłynie przez dni, prace i zdarzenia, chodzi właściwie tylko o ten jeden gest, którego nie sposób się wyzbyć; nie wiesz, kogo on dotyczy, co to za nieznajoma postać zanika w coraz węższej szczelinie, pod śnieżną czapą powiek, pod siecią rzęs, w rozrzedzonym stawie źrenicy, w nieobecnej wodzie, nazbyt spokojnej, by dała się zauważyć. Teraz, bez [...]

Adam Kaczanowski: Slumberland (odc. 41)

Slumberland, czyli powieść jak Metropolitan Museum: (część druga: Podróż) – część pierwsza (odcinki 1 – 40): http://kaczanowski.wordpress.com/.

Historia seksualności: wydatek

Akt seksualny pozbawia ciało substancji zdolnej przekazywać życie, aczkolwiek substancja ta przekazuje je tylko dlatego, że związana jest z istnieniem jednostki i po części istnienie to podtrzymuje. Rozsiewając nasienie, istota żywa nie tylko pozbywa się zbytecznej części humorów; pozbawia się również składników, które mają wielką wagę dla jej własnego istnienia. Nie wszyscy autorzy jednakowo tłumaczą drogocenny [...]

Adam Kaczanowski: W talii karp (fragment powieści)

Rozdział 2 – Mam na imię Maj, ale możesz mnie nazywać takim miesiącem, jakim chcesz, swoim ulubionym, okej? Była piękna. Odbierając telefon, zawsze przedstawiała się tak samo. Jeśli widz, który dodzwonił się do programu Nocne i-graszki, zapytał, skąd wzięło się takie imię, odpowiadała różnie: – Bo… Bo jest takie pismo… Magazyn dla panów… Oczywiście, eleganckich panów, panów z klasą… W [...]

Paweł Kaczmarski: Życiowe, nieżyciowe

Mówić dziś, że dla literatury rok 1989 oznacza datę szczególnego, jasno określonego przełomu, to oczywiście zbyt wiele. Jednak utrzymywać, że nie zmieniło się nic, to ignorować żywy wymiar języka, drogi obiegu i przetwarzania literatury. Chociaż tzw. „przełom” nie jest przewodnim tematem dyskusji rozpoczętej na łamach “Tygodnika Powszechnego” tekstem Anny Nasiłowskiej, warto chociaż na potrzebę chwili [...]

Agata Ludwikowska: [uniwersalny dowód na istnienie boga]

uniwersalny dowód na istnienie boga wyprowadzony roboczo z wittgensteina jak domowym sposobem sprawdzić czy bóg istnieje to taka gra w pierwszej kolejności nie należy się zrażać należy przygotować grubą publikację najlepiej biblię położyć na parapecie okna w wysokim budynku następnie stanąć i oczywiście skoczyć innych warunków nie ma nie trzeba mieć raka problemów z przeszłością ani planów na przyszłość można w zasadzie wszystko krzyczeć [...]

Aleksander Wenglasz: Jeremi

Wejście bez pytania. Wejście prosto w usta. Koniuszek układa się na języku albo drapie w podniebienie. Czasem drapie tak, że się zbiera: kapitalnie bezwarunkowy odruch, podchodzący żółcią po niedzielnym rosole przy stole. Bez pytania wejście, ale w odpowiedzi z okrągłym „O” – z oczami rozszerzonymi w obawie albo zobojętnieniu. Niech koniuszek smakuje jak skóra ze [...]

Doktor Faustroll: Patafizyka (+Balet mechaniczny)

Trzeci odcinek Faustrolla, jednego z większych widziadeł (to znaczy dziwadeł) awangardy, samozwańczego bękarta fałszywej nauki, Patafizyki – tym razem opowiada o tajemnicy samopomniejszania, którego doświadcza w liściu kapusty. Nie inaczej. W akompaniamencie mamy Fernanda Légera mały majstersztyk  – “Le ballet mécanique” z 1924 roku, który – mimo że wałkowany pewnie na wszystkich zajęciach z filmoznawstwa – [...]

Agnieszka Mirahina – Bez konserwantów: noc benzynowa

Bez konserwantów: noc benzynowa wszystkie połączenia są nerwowe pięści gołe ciało dostaniesz w brezencie delikatne jak pastel słuchaj ostatnia stacja jest benzynowa dzień tu przyjdzie od złodziei ta psia wachta czarna noc zduszona sina czy trzęsiesz się wciąż tobołku? swoim drobnym ciałem, swoją częścią miasta? słuchaj ciało dostaniesz w brezencie linie lotnicze i papilarne ręce grzej nad palnikiem czarne rdzawe sine twarde rękawice [...]

Band Summit 2010

Rusza rekrutacja do Band Summit 2010 Band Summit, Wrocław, 20-24 kwietnia 2010 Ruszyła rekrutacja polskich i niemieckich zespołów muzycznych do projektu Band Summit 2010 organizowanego przez Towarzystwo Edyty Stein we współpracy z Kulturlounge e.V. oraz Ośrodkiem Działań Artystycznych “Firlej”. Band Summit 2010 to polsko-niemieckie spotkanie młodych zespołów muzycznych, którego celem jest stworzenie platformy wymiany między polskimi i niemieckimi [...]

Reedycja Stage of Unity

STAGE OF UNITY The Rainbow Power Lion Stage Records 2009 / LSR 003 REEDYCJA DWÓCH PŁYT KULTOWEGO STAGE OF UNITY – THE RAINBOW POWER Dzięki staraniom Lion Stage Records ukazały się dwa długo oczekiwane krążki kultowego zespołu Stage of Unity – “Jah Bring I” i “Good Connection”. Utwory z obydwu płyt zostały zarejestrowane na początku lat dziewięćdziesiątych i ukazały [...]

Patos to przecież pewna kategoria estetyczna

Z Radosławem Wiśniewskim rozmawia Adam Epler

Vian: Pociąg do opowiastek

Uwaga: ten fragment jest poetycki Jeszcze nie przekroczył jej progu. A ona czekała tam pusta, jakby wypełniona nocą, z dochodzącym z otchłani, jakby odgłosem pocałunków, szmerem źródełka, które biło skrycie, by zagubić się pośród piasków. Tylko jeden promień, przybyły nie wiadomo skąd spływał ze sklepienia ku małemu świetlistemu krążkowi, gdzie można było odczytać dość szczególne hieroglify. Były [...]

Indyki wpadają we wnyki

Ci poeci nie są znani z tego, że są znani. Są słynni dlatego, że są świetni. Czyż to nie buńczuczne? Ależ skąd! Drodzy państwo, bo jak Wielka jest Polska, tak i wielu poetów – ale zaledwie garstka świetnych. A ci, tak się złożyło, akurat są słynni. Czy to ma sens? Ok., zakręciłem się, a miało [...]

Ryszard Lenc: Oblicze chwały

Przede wszystkim pan N. zrobił listę zakupów. Dobrze zaostrzonym ołówkiem twardości H1 spisał na poliniowanej kartce – wyrwanej z notesu, który specjalnie w tym celu nabył – to, co mu było potrzebne. Miał już wszystko w głowie od paru tygodni, więc sporządzanie wykazu nie trwało zanadto długo. Lista wydawała się kompletna, jednak po chwili zastanowienia [...]

Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (6)

Czy szóstą piątkę trzeba opatrywać jakimkolwiek komentarzem? Może i tak; być może – skądże. Do rymu i po częstochowsku do szóstej piątki z 35 naj 2009 się zaprasza. Let the noise decide. Ach, i oczywiście, że Mary Anne Hobbs.

Zanim przyjechały dwa fiaty

Zajmowała ją głównie dojrzewająca w niej kobieta. Dojrzewająca nierówno i krnąbrnie („ulotki z kobietami tak dorosłymi jak ja / nigdy nie będę, choćbym przeszła na kolanach / z kuchni do pokoju po tłuczonym szkle”). Jeśli dobrze rozumiem tytuł, interesowały ją przełomy, momenty, w których proces ten posuwał się (doznawał posunięć?) z powodu innych ludzi i [...]

Julia Szychowiak: [Ci, co raz wrócili?]

Ci, co raz wrócili? Nie będzie ich potem. Podobno wtedy połamali nogi, teraz muszą szukać własnych pośród cudzych bioder. Ale wiatr im przypisze inne okolice, znowu porozdziera drogę, by weszli do środka, wyprowadzić swoich.

Krzysztof Siwczyk: Ludzie bazowi

Ludzie bazowi Wiem o ludziach bazowych, zasnęli. Zamieszkują w przeciwświecie, w ciałach ciepłych niczym opuszczone w pośpiechu gawry, spustoszone zbyt silnym nurtem żeremia, nic więcej nie łączy ich z obrazem natury, jaki znałem z topornej kreski podręczników, które pisała instytucja kultury, w punktach skupu makulatury i butelek był ruch, można było coś wymienić, zaproponować sobie dowolną [...]