Archiwum dla: luty 2010
Andrzej Niewiadomski: W imię
W imię Oczywiście, wszystko potoczy się własnym trybem, wartko popłynie przez dni, prace i zdarzenia, chodzi właściwie tylko o ten jeden gest, którego nie sposób się wyzbyć; nie wiesz, kogo on dotyczy, co to za nieznajoma postać zanika w coraz węższej szczelinie, pod śnieżną czapą powiek, pod
Adam Kaczanowski: Slumberland (odc. 41)
Slumberland, czyli powieść jak Metropolitan Museum: (część druga: Podróż) – część pierwsza (odcinki 1 ? 40): http://kaczanowski.wordpress.com/.
Historia seksualności: wydatek
Akt seksualny pozbawia ciało substancji zdolnej przekazywać życie, aczkolwiek substancja ta przekazuje je tylko dlatego, że związana jest z istnieniem jednostki i po części istnienie to podtrzymuje. Rozsiewając nasienie, istota żywa nie tylko pozbywa się zbytecznej części humorów; pozbawia się również składników, które mają wielką wagę dla
Adam Kaczanowski: W talii karp (fragment powieści)
Rozdział 2 ? Mam na imię Maj, ale możesz mnie nazywać takim miesiącem, jakim chcesz, swoim ulubionym, okej? Była piękna. Odbierając telefon, zawsze przedstawiała się tak samo. Jeśli widz, który dodzwonił się do programu Nocne i-graszki, zapytał, skąd wzięło się takie imię, odpowiadała różnie: ? Bo… Bo jest takie
Paweł Kaczmarski: Życiowe, nieżyciowe
Mówić dziś, że dla literatury rok 1989 oznacza datę szczególnego, jasno określonego przełomu, to oczywiście zbyt wiele. Jednak utrzymywać, że nie zmieniło się nic, to ignorować żywy wymiar języka, drogi obiegu i przetwarzania literatury. Chociaż tzw. ?przełom? nie jest przewodnim tematem dyskusji rozpoczętej na łamach „Tygodnika Powszechnego”
Agata Ludwikowska: [uniwersalny dowód na istnienie boga]
uniwersalny dowód na istnienie boga wyprowadzony roboczo z wittgensteina jak domowym sposobem sprawdzić czy bóg istnieje to taka gra w pierwszej kolejności nie należy się zrażać należy przygotować grubą publikację najlepiej biblię położyć na parapecie okna w wysokim budynku następnie stanąć i oczywiście skoczyć innych warunków nie
Aleksander Wenglasz: Jeremi
Wejście bez pytania. Wejście prosto w usta. Koniuszek układa się na języku albo drapie w podniebienie. Czasem drapie tak, że się zbiera: kapitalnie bezwarunkowy odruch, podchodzący żółcią po niedzielnym rosole przy stole. Bez pytania wejście, ale w odpowiedzi z okrągłym ?O? ? z oczami rozszerzonymi w obawie
Doktor Faustroll: Patafizyka (+Balet mechaniczny)
Trzeci odcinek Faustrolla, jednego z większych widziadeł (to znaczy dziwadeł) awangardy, samozwańczego bękarta fałszywej nauki, Patafizyki – tym razem opowiada o tajemnicy samopomniejszania, którego doświadcza w liściu kapusty. Nie inaczej. W akompaniamencie mamy Fernanda Légera mały majstersztyk – „Le ballet mécanique” z 1924 roku, który – mimo
Agnieszka Mirahina – Bez konserwantów: noc benzynowa
Bez konserwantów: noc benzynowa wszystkie połączenia są nerwowe pięści gołe ciało dostaniesz w brezencie delikatne jak pastel słuchaj ostatnia stacja jest benzynowa dzień tu przyjdzie od złodziei ta psia wachta czarna noc zduszona sina czy trzęsiesz się wciąż tobołku? swoim drobnym ciałem, swoją częścią miasta? słuchaj ciało
Band Summit 2010
Rusza rekrutacja do Band Summit 2010 Band Summit, Wrocław, 20-24 kwietnia 2010 Ruszyła rekrutacja polskich i niemieckich zespołów muzycznych do projektu Band Summit 2010 organizowanego przez Towarzystwo Edyty Stein we współpracy z Kulturlounge e.V. oraz Ośrodkiem Działań Artystycznych „Firlej”. Band Summit 2010 to polsko-niemieckie spotkanie młodych zespołów
