Archiwum dla: luty 2010
Adam Kaczanowski – Kobieta płacze, mężczyzna
Kobieta obcina sobie skórki, siedzi przed telewizorem i płacze, mężczyzna próbuje naprawić laptopa, wściekły przeklina. Kobieta ogląda w telewizji program o człowieku, na którego nie reagowały czujniki drzwi automatycznych w sklepach i biurowcach, płacze. Mężczyzna wynosi zepsutą lampę do piwnicy, przeklina. Kobieta stoi w kabinie prysznicowej i
Coetzee: Czekając na barbarzyńców
Czasami, kiedy mam swój dobry dzień, potrafię zachowywać się jak w pełni sił i zręczności lat męskich. Sunę jak cień od jednej kępy krzaków do drugiej. W butach, po trzydziestu latach smarowania przesiąkniętych tłuszczem, brodzę w lodowatej wodzie. Na marynarkę wkładam swoją starą obszerną niedźwiedzią szubę. Na
Paweł Priażko: Tęcza w moim domu (cz. 4 i ostatnia)
(Plac zabaw przed domem, w którym wynajmuje pokój Władysław. Władysław śpi w siodełku karuzeli, trzymając butelkę piwa. Chwilę później butelka wypada mu z rąk, piwo wycieka na spodnie. Od strony kontenera na śmieci idzie z pustym wiadrem Mężczyzna, który zabrał Pawłowi pieniądze. Podchodzi do Władysława). MĘŻCZYZNA: Ej!
Kosiński: Malowany ptak
Pewnego dnia Makar zawołał mnie, wskazał na wielką samicę i kazał mi ją zarżnąć. Nie mogłem uwierzyć, że mówi poważnie. Był to niezwykle cenny okaz, gdyż tak idealnie białe króliki trafiają się bardzo rzadko. Co więcej, ze względu na swoje wyjątkowe rozmiary, samica powinna miewać duże mioty.
Konrad Góra: Matki Boskiej Rzeźnej
Matki Boskiej Rzeźnej Masownica próżniowa Detektor metali Klipsownica Detektor metali Komora wędzarniczo ? parzelnicza Detektor metali Szczeciniarka Detektor metali Piła do mostków Detektor metali Kostkownica Detektor metali Wycinarka jelita końcowego Detektor metali
Burroghs: Nagi lunch
Bierzemy teraz kokę. Wal prosto w kanał, synu. Czujesz ją, czystą i zimną, a potem czysta rozkosz płynąca przez mózg, gdy zapalają się połączenia kokainowe. Twoja głowa eksploduje. Po dziesięciu minutach potrzebujesz następnej szprycy… pójdziesz po nią na piechotę na drugi koniec miasta. Ale jak nie możesz
Aleksander Wenglasz: Adonis i Buldożer
U Karpowicza dziś druga proza A. Wenglasza, który – mamy nadzieję – jeszcze sporo namiesza i spowoduje wiele żachnięć nie tylko we Wro, ale i poza cławiem. W tzw. zanadrzu mamy jeszcze co nieco. Póki co dajcie się rozjechać przez buldożer, gdyż ponoć to przeżycie nie do
Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (5)
Nadzwyczaj spokojnie w dzisiejszych piątkach. Piątki jakieś wyprane z zębów nam się porobiły, pozbawione ostrych krawędzi, a gdyby nie Mazurek w zasadzie – człowiek, który pogryzł youtube – byłyby same plamy, szmery przesterów i dudniący pogłos. Taka piąta piątka, ale przecież trzeba przesłuchać wszystkich tych albumów w
Port Miednica (z zapisków)
Cóż zobaczyłem? Książki. Wydane! Na betonie ułagodzonym wykładziną i wojskowym chyba sprzętem izolacyjnym (niby NATO, a marność) rozłożona młodzież. Na balkonie poparzone kurze udka i rozradowani poeci. Wielka poniemiecka hala, która jawnie wymieniła się ze mną chłodem. Muzyka, sprzęt, światła, mały podest, stylowe krzesła (dwa) i stół
Michał Krawiel:Żadna Kalifornia nie jest ostatnią Kalifornią (cz.2)
28 – Wiem, że masz taki mały problem – Łukasz spluwa na chodnik. Rozmazuje. – O co chodzi tym razem? – łapię go za koszulkę. Nie chodzi o to, że źle mu życzę. Można powiedzieć, że się o niego martwię. Patrzymy sobie w oczy. Nie ma mrugania,
