Archiwum dla: kwiecień 2010
Krytyk jako pisarz. Pisarz jako krytyk (cz.6)
Jednym z ciekawszych i w pewien sposób założycielskich tekstów, na których zasadza się problem wymienności krytyczno-literackich ról, jest słynny utwór Oscara Wilde?a Krytyk jako artysta, w którym ? za pomocą formy dialogicznej ? ?rozpracowywana? jest strategia pisarska krytyków, których ? taka jest chyba intencja autora ? należy
Thelenious Monk buzuje w polskim studiu
Wyobrażacie sobie, że tu i teraz (no, może nie dosłownie teraz) do Polski, nie wiem, do studia telewizyjnego przyjeżdża taki, dajmy na to, Keith Jarrett ze swoim składem i na totalnym luzie oddaje się graniu – dla grania?
Maciej Woźniak: Major opóźnia akcję
Major opóźnia akcję Zaspani na werandzie. W gałęziach trzask migawek i śmiech w dzikim winie na siatce. Jasno, że widać prąd w drutach i piasek w szybach. Po trakcjach rozjeżdżają się pantografy, cyrkle ćwiczą szpagaty, galwaniczne bukkake bez zamykania oczu. Łebki mleczy i dzioby wron nawleczone na
Brend nju kniżka
Znowu Zibi? Nigdy go za dużo. Bo Rybczyńskiego nie da się odgrzewać, on nigdy nie ostygł. Gość ze szwungiem. Macher. Spec od matmy, który za pomocą matematycznych narzędzi właśnie rozbija widza, dzieli nie tyle ekran, co naszą na nim uwagę. Podzielność uwagi. To ją nam podkrada. I
Dlaczego feministki nie kochają Krajewskiego
Mamy przecież gejowską wersję czarnego kryminału w postaci Śmierci w darkroomie. (…) Dla Marka Krajewskiego natomiast czarny kryminał to głównie alibi dla ideologicznej hucpy. Wrocławski cykl jest pod tym względem tak rozbuchany, że nieszczęsny Chandler wydaje się przy Krajewskim mistrzem powściągliwości. Autor piętrzy obsceniczne fantazmaty ociekające mizoginią,
G. Giedrys: Kobiety o martwych duszach (cz.4 i ost.)
– Za chwilę zamykamy. Kończyć, kończyć – kelnerka nie miała zamiaru nikogo prosić o wyjście. Płacili jej tylko o szóstej. Targanie się z pijakami było smutnym i gratisowym dodatkiem, który wolałaby sobie tym razem darować. – Zapłaciłem za to. Daj człowiekowi w spokoju wypić. Zapłacone wypiję –
Fleszbek: Pink Floyd live at Pompeii
Za łepka zawsze się o coś tłukłem. Trzepaki, poręcze, znaki drogowe. Jeżeli istniało w obrębie coś podłużnego, a przynajmniej przypominającego rurę czy pręt – nie było zmiłuj. Odgłos odbicia czaszki od okrągłych powierzchni znałem (nomen omen!) na blachę.
Max Jacob: Kinematograf
Rodzina z prowincji w dorożce: to dziwne, obie służące są pod budą, następnie sadza się je na koźle, wreszcie na stopniu do dorożki, gdzie zasypiają. W tym czasie dwaj włamywacze wdarli się pod budę i oddają się swawoli. Wszystkim śpiącym zakładają tekturowe uszy i nazajutrz tylko pan,
Krytyka literacka na łamach „brulionu” (3)
Krytyka rewolwerowa ?Rozpoznanie ogniem? Brulion często kojarzony jest ze strategią skandalu, wywoływaniem fermentu w świecie literackim. W związku z tym wydaje się, że w piśmie opublikowano wiele tekstów, które można by nazwać słowami P. Czaplińskiego ?rozpoznaniem ogniem?. Owo ?rozpoznanie ogniem? to ślepy atak na poprzednie pokolenia literackie,
