Artykuły z Lipiec, 2010
Najstarszy zawód świata (1)
A poza murami tych wesołych, a jakże smutnych domków wymieńmy parę wyspecjalizowanych grup z niższych rejonów społecznych, które stanowiły podaż erotyczną Wiecznego Miasta. Więc były to dorides, oferujące swoje wdzięki, stojąc nago w otwartych drzwiach. Były też lupae (wilczyce) wabiące klientelę wilczym wyciem z ciemności (nie zapominajmy, że bliźniaków założycieli miasta wykarmiła właśnie wilczyca). Były [...]
Karpowicz: konkurs na mniej 4 strony naraz
F-K ogłasza konkurs na impresję, szkic, krótki esej, ha!, może i nawet opowiadanie – poświęcony/e wybranemu wierszowi Tymoteusza Karpowicza.
Piotr Balkus: Pamiętnik z powstania gejowskiego (6)
Maj, pażdziernik. Była wczoraj u mnie koleżanka z podwórka. Miała na sobie sukienkę w brązowe sutki. Chodziliśmy razem do jednego chłopaka, więc znamy się bardzo dobrze. Nawet siedzieliśmy razem w jednej piwnicy! Tak. To były czasy. Tak. Tak. Pewnie, że tak. Powtórz. Tak. Może. Nie bój się wody, która jest ogniem. Nauczycielka od polskiego mówiła [...]
Maciej Gierszewski: Moje życie z Dżejmsem (3)
Od Andrzeja do Andrzejka
Wchodząc do domu, słodkim, przymilnym głosem mówi: Cześć, Andrzejku!. A Czarny Pan ociera się o jej nogi. Plącze się, utrudnia przejście do małego pokoju, bo tam chce iść, aby się przebrać z firmowego munduru w domowy zestaw. Przywykłem do tego, że wchodząc do domu ona mówi do mnie, wita się: Cześć, Giera!. [...]
Abstrakcyjna kobieta wszechbytu!
Pierwszym podstawowym zadaniem człowieka, który mówi, jest upewnienie się, że przekazywany tekst słowny jest przez odbiorcę słyszany i rozumiany. Zbyt częste używanie wyrazów obcego pochodzenia bądź wyrazów, których znaczenia nie rozumiemy, jest bezcelowe, sztuczne i pretensjonalne. Oto przykład: Definitywnie unieważniam ów szkorbut szmirażujący majestat autorytatywnych prywilegii przez asumpt demolujący pakt samorządnej egzekucji. Jak pan mógł [...]
Jerzy Franczak: Kwiatki (5)
Koniec i początek
Od wielu znajomych słyszę, że Sylwestra mają gdzieś – że niby dlaczego akurat w ostatni dzień roku mają świętować? Kto ich zmusi do szampańskiej zabawy? Niby racja, zgadzam się i popieram, ale równocześnie zapytuję, dlaczego żaden z nich nie decyduje się zostać w domu? Bo prawda jest taka, że ostatecznie nawet najwięksi sceptycy [...]
Karpowicz na cztery ręce? Na pewno w cztery strony
W piątą rocznicę śmierci Tymoteusza Karpowicza do księgarń w całej Polsce trafia książka Joanny Roszak W cztery strony naraz. Portrety Karpowicza wraz z dołączonym do niej filmem w reżyserii Mirosława Spychalskiego i Jarosława Szody. Publikacja jest zwiastunem dziesięciotomowych dzieł zebranych pisarza przygotowywanych przez Biuro Literackie.
Na książkę pod redakcją Jana Stolarczyka, ilustrowaną fotografiami z różnych okresów [...]
Jacek Bierut: Dukt 4
Na końcu tego felietoniku będzie można pomyśleć na przykład Kafka lub Pessoa, ale równie dobrze Homer, Dante lub Tołstoj. Albo jeszcze inaczej. Na przykład (z dezaprobatą): ale to przecież nie jest temat na wakacje!!!
Roman Kaźmierski: Wybory
Wybory
I tak się stało. Ale o tym będzie mowa w powieści dla naiwnych. Tu chodzi
o psa.
Herodot zapewnia, że w czasie pożaru pierwszym staraniem Egipcjan wcale
nie było gaszenie ognia, lecz ocalenie kotów.
z prozy Leopolda Buczkowskiego
Wybierasz równocześnie psa i kota.
Wybierasz siebie, nie ma nikogo więcej.
Jest tylko bielizna
Nie jesteśmy ekshibicjonistami. Bokserki zdejmujemy tylko w sypialni. Slipy, majtki, figi, stringi, kalesony, rajtuzy – nie istnieją. Jest tylko bielizna. Co rymuje się z golizna, więc tak naprawdę to nic nie ma. Nie chcemy obnażać naszych dup. Chcemy się dupić.
Piotr Balkus: Pamiętnik z powstania gejowskiego (5)
Wtorek. Suka, suka, suka, majonez, suka, Pan, wypadek, dachowanie, flora, suka. To wszystko lata, się trzęsie… Ja pierdolę. Przepraszam. Już nie będę. Przepraszam. To się już nie powtórzy. Miał dwadzieścia lat i został prezydentem Stanów Zjednoczonych. A tak mu zazdrościłem! No i się doigrała, małpa jedna. I dziś ja jestem, a on tylko jest Wieśkiem, [...]



.
.
.
.
.
.
.