Archiwum dla: wrzesień 2010
Krytyka poezji
Rzecz jasna nienawistne są mi sądy mieszczan Rządy glin i kapłanów Lecz jeszcze bardziej nienawistny mi jest człowiek Któremu nie są one nienawistne Tak jak mnie W całej pełni Pluję w twarz człowiekowi mniejszemu od natury Co z wszystkich moich wierszy nie wyróżniłby tej Krytyki poezji
Paweł Kaczmarski: Metafory i komunały (II)
Nie do określenia
rysy na obrysach (17)
usycha do licha!
„Świetność optyczna” (2)
Jean Epstein (1897-1953)
Jakub Tabaczek: Zakwasy (3)
Stiwi Stiwi był buldogiem z zatrważająco wielkimi jajami.
Z psem rasy pinczer
Facet tymczasem próbował wykopać nogę Danuty spomiędzy drzwi, jednocześnie je zamykając. Przez głowę przemknęła mu myśl o niekompatybilności jego zarobków z trudem pracy, jaką wykonuje. Dlaczego to właśnie na jego dyżurze pojawia się najwięcej wariatów? Może on ma coś takiego w sobie, co przyciąga niezrównoważonych psychicznie. Ostatnio
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj, cz 1.
?Przeciwnicy chętni do spotkania z Adamkiem pojawiają się gromadnie jak grzyby po tropikalnym deszczu, który nawiedził wczoraj metropolię nowojorską.? Radosław Leniarski, ?Gazeta Wyborcza?, nr 197, wydanie z dnia 24/08/2010, str. 23
Fizjologia twórczości literackiej
Pierwsza inspiracja. Czy może Pan podać ciekawe przykłady na to, w jaki sposób wpadł Pan na pierwszy pomysł jakiegoś dzieła? To dzieje się bardzo różnie. Wspólną cechą pomysłów lub planów jest ich pozornie nagłe zjawienie się. Faktycznie mam je na składzie. Plan wykonywanych dzieł zazwyczaj powstawał przez
Marta Koronkiewicz: Pieśni z dziesiątego piętra
Pieśni z dziesiątego piętra. O Wiedeńskim high life?ie Jakobe Mansztajna
