Archiwum dla: lipiec 2011
Łukasz Słuszniak: Trzecie oko
?(?) pragnienie absolutu kasuje konkurencję?. Fraza wyrwana z początkowych stronic debiutanckiego Twardego O w sposób, wydaje się, najwłaściwszy oddaje charakter wierszy laureata ubiegłorocznego konkursu im. Tymoteusza Karpowicza.
Wprowadzenie
Wprowadzenie elementu parodii i polemiki sprawia, że narracja staje się wielogłosowa, mniej płynna i mniej skupiona na sobie i swoim przedmiocie.
Konkurs na impresję krytycznoliteracką
Z okazji premiery książki Jacka Gutorowa pt. ?Księga zakładek?, która ukazała się nakładem Biura Literackiego, Redakcja Portalu Wywrota.pl ogłasza Konkurs na impresję krytycznoliteracką dotyczącą wierszy lub autorów, o których napisał Gutorow w najnowszej książce.
Jacek Bierut: Dukt 15, czyli daj odzipnąć
Tok myślenia poety (oczywiście, bywają najwyżej toki myślenia niektórych poetów, częściej są to zapewne zwykłe bądź niezwykłe intuicje) jest procesem co najmniej podejrzanym. Czytam choćby Przybosia (?pragnął tylko takiej sławy,/ żeby uczyniła zbędną jego fizyczną obecność?) ze sporym zażenowaniem (wynikającym głównie z faktu, że Przyboś tak mocno
Mówiąc krótko
Przypuszczam, nie będąc tego jednak bardzo pewnym, iż nie ma społeczeństwa, w którym nie istniałyby opowieści do wygłaszania, powtarzane, ulegające różnicowaniu; formuły, teksty, zrytualizowane zbiory dyskursów do recytowania w odpowiednich okolicznościach; rzeczy powiedziane raz, które zostają zachowane, ponieważ podejrzewamy w nich coś w rodzaju sekretu i bogactwa.
Pisarz jako krytyk. Krytyk jako pisarz (18)
Znów trochę czasu minęło od ostatniego odcinka najdłuższego tasiemca krytycznego wszech czasów. Rosną paznokcie, budują się ubytki w uzębieniu, zakola stają się coraz wyższe. A skoro tak, przejdźmy do całkowicie odrębnego projektu na linii autor/krytyk, bo pole duże, a robotników mało.
Trzeba mówić pełnymi zdaniami
Początek lat 80. Mały Wojtek w drugiej klasie pobił się z kolegą, opowiada o tym ojcu językiem jak z komiksu: „Buch, trach, bum”.
Refik Ličina: Wiersze (2)
Silverg?rden
Refik Ličina: Wiersze (1)
Nagie lata Stogi siana (Związane łańcuchami) Traktor odciąga do powiatu. Zostają płaszczyzny Zadymione, mokre Z myszami w kupkach. Naciera na nie Głodny psiak. Ale nie ma zwinnych łap Ani ma choćby koci instynkt I na próżno łowił zdobycz. Wtedy mu pomogliśmy. I potem w spokojnej wodzie Spieraliśmy
Kędzierzawe
Kiedyś, gdy szedłem z matką ulicą – to było jeszcze przed wojną, miałem może jedenaście lat – pewien człowiek nagle przyciągnął moją uwagę. Miał wyraziste, śródziemnomorskie oczy, kędzierzawe włosy.
