Piotr Balkus: Pamiętnik z powstania gejowskiego (7)

ffffound.com
Sobota wieczór. Chciałbym zostać pisarzem, ale nie mam rączki do betonu. Załamka. He he. Co jest lepsze? Jajko, czy szmata? Dupa, czy armata? Blues mnie złapał za drzewo. No, idziemy już spać, dzieci. Jutro dokończymy. Dobranoc. (przerwa w życiorysie kury). Oddaj mi to, co moje – zmilczał Daddy. Następnego dnia, kiedy Sylwia stanęła w progu i zapytała czy jest Krystian, zaczęła domyślać się co, a raczej kto jest powodem innego zachowania syna. Cieszyła się, że wreszcie ktoś go odwiedził, ktoś, kto jak widać pozwala mu zapomnieć o smutku choroby. Zawsze kiedy przychodziła ta dziewczyna, a przychodziła codziennie, zostawiała na koncercie Radiohead w Paryżu i było naprawdę super. Thom Yorke spadł ze sceny i połamał sobie czosnek. Długo zastanawiałam się dlaczego nikt go jeszcze nie zabił. Przecież ma dresy, białą czapkę w daszek i żółte kalendarze. A więc wszystko pasuje. Niestety, żółw był pierwszy. I ostatni, jak się potem okaże. W sklepie z warzywami tłok. Dziś. Świetlicki jest fiutem. Fiutem jak się patrzy. Oddaje swoje wiersze dla głodnych myszek pod Wieżą Eiflla. I dobrze mu tak. Za pieniądze to kupiłeś? Nie wiem o czym mówisz, a mimo to chciałbym cię wysłuchać do końca. No nie patrz tak na mnie. Próbowałem sił w tematyce kogoś z wyższej sfery. Do widzenia zatem, marynarzu. To miała być książka o czymś, co przewróci w głowie twoim jebanym sąsiadom i sprawi, że będą wsypywać cukier do nieba. Bardzo przepraszam. Pisałem ten pamiętnik po to, by zabić prezydenta Stanów Zjednoczonych, a okazało się zupełnie inaczej. Być może sami moglibyśmy dojść do gitary. Samochód poszybował w stronę lasu, a wiadomości stały się jedynym źródłem informacji o pisarzu. Proszę źle o nas nie myśleć. I głaskać twoją Pupkę. Istnieje tyle dziurek, które nie mają swoich właścicieli. A czas nadal stoi w miejscu i pyta o muchy w nosie. To się dopiero nazywa zabijanie drewna. Osiołki poszły spać i nie ma już czasu na myślenie o wiadrach. Potęga miłości… Znam to doskonale z krewetek o krokach. Tak. Z krewetek o krokach. A co w tym dziwnego? Sami jesteście nienormalni. Dlatego bierzecie sobie samochody i bałagan. I zakonnice w przebraniu, to znaczy żony. Masz narzeczoną? Tak. Wszystko jest rodziną do zmierzenia, ale to nie jest biała limuzyna na którą trzeba patrzeć drzwiami i oknami. Nie jest trudno. To znaczy nie jest łatwo. Za bardzo poddajesz się emocjom. Skup się. Wyślij esemesa oo treści wyślij esemesa o treści wyślij esemesa o treści musztarda. Wydobywanie ratunku z niedojrzałych jabłek – odparł John. Jednak stało się coś, czego do końca nie rozumiemy. Nie wierz w istnienie małżeństw. Nie wierz w istnienie małżeństw. Zosia miała strych nad głową. Chodziła codziennie do kościoła i modliła się na swoim różańcu, powtarzając w kółko: agencje wykluczone, agencje wykluczone. Co ja się miałam z tym Leszkiem. Leszek to jest spoko koleś. Nie znasz Leszka? No właśnie! Coś w tym jest. Na wakacjach oglądałam z kuzynką francuskie filmy o miłości. I chyba przez to wyrafinowanie w tych sprawach tak mi się podobały. Ale i tak się z tego spowiadam. Są chłopacy, którzy myślą o seksie, ale nie piszą o tym i nie okazują tego. Nie, bo nie chcę takiego, co myśli o seksie. Znajdź sobie pannę i jej pytaj o takie rzeczy, nie mnie. To sobie myśl, ale mnie w takie rzeczy nie wkręcaj. Idę spać. Nie, o takich rzeczach nie myślę. I tak, kurwa, nie znajdę miłości. Będę pić. Chcę się w końcu napić i zapomnieć o życiu. Nie, bo i tak będę sama. Co ja tu będę pisać jak i tak to nie ma sensu. Będzie koniec i potem będę cierpieć. Nie chcę tak. Znajdź pannę i nie marudź tu. Wakacje w porządku. Na razie w Suwałkach jestem. A co u ciebie ciekawego? Nie, tu nikogo nie ma. Nad rzeką. To ty, ale ja jakoś kąpię się i nie narzekam. Fajnie, można wykąpać się i pobawić. Słuchać muzyki, pływać, grać z bratem w siatę. Kucharz. Weź lepiej nie pytaj. Hej. Wymienimy się nagimi fotkami? W całej Polsce piękna pogoda! Cudowny weekend! Słonecznie, gorąco. Hej, jak tam weekend minął? Mam nadzieję, że ok. Napisz wprost, że nie chcesz żebym pisała. Piję kawę rozpuszczalną z domieszką kawy zbożowej, zieloną herbatę, miętę i rumianek. Rzadko pijam taką zwykłą herbatę. Jesteś w finale! Po 15:30 poznamy zwycięzcę REJSU DLA 6 OSÓB EXTRA MOTORÓWKA! Nie pozwól, by ktoś ci go zgarnął SPRZED NOSA! Ślij R5 na 72601 / 2,44 z VAT.
Nazywam się Piotr Balkus. Urodziłem się 25 maja 1984 roku w Sejnach (woj. podlaskie). W latach 1991-1999 uczęszczałem do Szkoły Podstawowej w Krasnopolu. W roku 1999 rozpocząłem naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Sejnach. Cztery lata później, w 2003 r. zdałem maturę. W latach 2003-2009 byłem studentem filologii polskiej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. W 2009 roku zostałem magistrem filologii polskiej. Obecnie przebywam w Wielkiej Brytanii.




DECObazaar
Magazyn Cegła
MyKulturalni
Rita Baum
Sięgamy głębiej