Proza

Jacek Bierut: Hajs (fragment)

Dla wielu jedyną rzeczywistością są ich własne problemy. Jaro pierwsze wzwody uświadomił sobie w chwilach przebudzenia. Potem pojawiały się również za dnia. Było to bardzo kłopotliwe zjawisko i Jaro miał z ich powodu same obawy. Chłopcy przed wuefem prezentowali czasem swoje, szczególnie drugoroczny Michalski, i największa obawa

Łukasz Dynowski: Zabęctęctwo okowu

Marcin Pluskota: arisen ? siedem

Naród postanowił poradzić sobie bez tłumaczy. Wszyscy pilnie uczyli się angielskiego. Maglowano present simple, pamiętano, że ?apostrof es? i wkuwano słówka. Było sporo problemów z tabelą czasowników nieregularnych. Podobne formy myliły się narodowi. Naród cierpiał, ale dzielnie zaciskał zęby.

Marcin Pluskota: arisen ? sześć

Pokazano w telewizji smutnego Bono, który ocierał płynącą po policzku łzę. Po słowach zdenerwowanego pana przerwano konferencję międzynarodowych ekspertów. Artysta nie mógł zaśpiewać swojej piosenki prosto z serca. Nie pokazał wszystkim swojego smutku.

Marcin Pluskota: arisen ? pięć

W szpitalu poleżeć miałem jeszcze długo. Uroczysty obiad, o którym mówił Robert, zorganizowano więc w mojej sali. Po prawej stronie łóżka siedziała moja?, siedziała żona, po lewej Robert, obok niego moje dzieci. Reszta rodziny rozlokowała się w dalszej części pokoju. Jedliśmy rosół i kotlety schabowe z kwaszoną

Marcin Pluskota: arisen ? trzy

? Mogę prosić pana na słowo? ? odezwał się do mnie ochroniarz pana prezydenta, wielki mężczyzna w garniturze i czarnych okularach. ? Pan prezydent chciałby spotkać się z ochotnikami i porozmawiać o czekającym was locie. Z tego powodu ma do pana prośbę.

Marcin Pluskota: arisen ? dwa

Następnego dnia media podały informację, że się zgadzam. Emisja oszczerstw została zakończona. Teraz oglądałem na ekranie laurki na moją cześć.

Marcin Pluskota: arisen ? jeden

Skazano ich na karę śmierci. Ludziom było jednak mało. W serwisach informacyjnych, mówiono o bezczeszczeniu grobów straconego premiera i prezydenta, o malowaniu swastyk na nagrobkach i sikaniu do zniczy. Uznano, że nastrój narodu był sprzyjający i warto nareszcie dojść prawdy. Przestraszyłem się nie na żarty. Międzynarodowi eksperci

Piotr Makowski: Happy New Story

Zrobił przysiad i pochylił się do przodu. Chwycił sztangę nachwytem na szerokość barków. Plecy trzymał proste, klatkę wypiętą. Głowę lekko odchylił do tyłu. Wstał, jednocześnie rolując sztangę po nogach. W końcowej fazie ruchu ściągnął łopatki, napiął mięśnie pleców i pośladki. Wypuścił do końca powietrze, po czym, robiąc

Michał Krawiel: Bernard w Nowym Jorku

Szukanie pracy jest tak samo upokarzające jak szukanie dziewczyny,