Dla wszystkich, którzy muszą, w ramach praktyk uniwersyteckich albo wiary w znaczenie „si vi”, bezpłatnie spędzać czas w nie swoim miejscu pracy, i słusznie zakładają, że lepiej zrobić to w ciekawym miejscu i dobrym towarzystwie – a jeszcze bardziej dla tych, którym nic nie każe, ale lubią