Artykuły w kategorii ‘Janusz nie cykaj’
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj (8)
„Dziś nie piję alkoholu, nie palę, nie biorę narkotyków, nie spożywam produktów pochodzenia zwierzęcego – mleka, mięsa, jajek. Jem rodzynki, pomidorówkę, piję herbatę z rumianku.”
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj (7)
„Chciałem go rozbić w końcowych rundach, ale walkę przerwano wcześniej, bo promotorzy wynajęli salę tylko do północy.”
Michael Simms o swojej porażce
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj, cz.6
“To zwykły pomidor, bum, kelner. Ciota. Jeśli go nie pokonam, skończę karierę, bo to będzie oznaczało, że jestem jeszcze większą pizdą.”
Tyson Fury o potyczce z Dereckiem Chisorą
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj, cz. 5c
„Wychodzę więc na ring zimny, wkurwiony i w za dużych butach.”
Andrzej Gołota o walce z Lamonem Brewsterem
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj, cz. 5 b
„Gej! Jak w ogóle można pocałować faceta? Arreola z nikim znanym nie walczył, ma na rozkładzie wyłącznie same „żywe trupy”. Ależ to było gejowskie! Cóż, to Latynos, a Latynosi są znani ze skłonności do homoseksualizmu. On i De la Hoya mogą ścigać się teraz w spódnicach.”
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj, cz. 5 a
“Oh by the way, which one’s Pink?”
Pink Floyd, Have a cigar
Floyda aresztowali, zaczynam od razu. I widzę, jakie wrażenie wywarło to wyznanie na Januszu. Nie wiedział! Siedzi tu już z godzinę, cały dzień spędził przed komputerem i nie wie. O niczym nie wie. Niczego się nawet – kurde – nie domyśla!
Janusz podnosi wzrok i [...]
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj, cz.4
„Blokują to alfabetyczne organizacje tworzące rankingi i nakazujące walki eliminacyjne.”
Radosław Leniarski, „Gazeta Wyborcza”, wydanie z dnia 4-5/12/2010, s. 38.
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj, cz.3
Kilka razy ktoś przystawił mi do głowy pistolet lub nóż i coś mi zabierał. Gangi strzelały, ale mnie strzegł anioł – mówi Michael Grant, dwumetrowy były chórzysta i pianista kościelny.” Radosław Leniarski, „Gazeta Wyborcza”, nr 194, wydanie z dnia 20/08/2010, s. 36
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj, cz. 2
„Ale gdy już spojrzał olbrzymiemu Grantowi w oczy, właściwie od dołu w nozdrza wielkie jak spodki filiżanek, to tak jak zawsze – bez emocji.”
Piotr Makowski: Janusz nie cykaj, cz 1.
„Przeciwnicy chętni do spotkania z Adamkiem pojawiają się gromadnie jak grzyby po tropikalnym deszczu, który nawiedził wczoraj metropolię nowojorską.”
Radosław Leniarski, „Gazeta Wyborcza”, nr 197, wydanie z dnia 24/08/2010, str. 23



.
.
.
.
.
.
.