Psuj zabawy
Gracz, który sprzeciwia się regułom, względnie ich całkiem nie przestrzega, to “psuj zabawy”. “Psuj zabawy” to ktoś inny niż fałszywy gracz. Fałszywy gracz bowiem udaje, że gra, i pozornie respektuje ciągle jeszcze zaczarowany krąg kry. Społeczność graczy łatwiej wybaczy mu jego grzech niż “psujowi zabawy”, on bowiem rozbija ich cały świat.
Mariusz Skrzypek: Samo złe (1)
Pamiętam, gdy wiele lat temu, koleżanka, co to miała ustawionego tatkę z własną wypożyczalnią, pożyczyła mi fałhaesa z filmem, który miał urwać mi głowę i bezlitośnie sponiewierać młode ciałko. Nie pomyliła się. Prawie dwanaście lat temu świat, a z nim ja, oszalał na punkcie sfałszowanego dokumentu, o którym tu mowa – [...]
Utrata zęba w przednim odcinku
Jest coś w Bakerze z Johna Frusciante, ale tylko pozornie. Bo nie idzie o samą utratę uzębienia w przednim odcinku (Chet Baker te braki odczuł bardziej niż gitarzysta Red Hotów – musiał przestawić się z trąbki na skrzydłówkę), czy o heroinowe okoliczności, w jakich do tych luk w – jak to się mówi za kratkami [...]
Kino nadmiernie oczywiste
(…) cała filmowa konstrukcja podporządkowana jest w amerykańskim kinie klasycznym wymogom fabuły. Ma ona być dobrze opowiedziana, angażująca emocje widza, czytelna i zrozumiała oraz zgodna z potocznym oglądem rzeczywistości. Cechy te zresztą wzajemnie się warunkują, na przykład fabuła niezrozumiała nie uruchomiłaby emocjonalnie angażującego mechanizmu projekcji-identyfikacji, a z kolei opowieść nierespektująca wymogów szeroko pojętego realizmu nie [...]
Żanklody. Odcinek 7: Maska Żankloda
Jak to się stało? Jak doszło do tego, że Żanklod, dotychczas występujący pod postacią Van Damme’a, niepostrzeżenie przybrał twarzoczaszkę Chucka Norrisa? Z jego również wąsem? Z fryzurą na chochoła? Z owłosieniem na plecach jego?
Też byłem Murzynem
Polak napadał na banki jako Murzyn – grzmią serwisy informacyjne w Polsce.
Nie do opisania
- Osiemnaście lat mija od czasu, gdy po raz pierwszy usłyszałem tę muzykę. Pamiętam, że było to w pogodną letnią noc, bardzo podobną do tej, ale później. Szedłem przez las, sam jeden. Pamiętam także, że byłem bardzo przygnębiony, bo jeden z moich synów zachorował i baliśmy się, że go utracimy. Cały wieczór siedziałem przy jego [...]
“Świetność optyczna”: Lew Kuleszow
Lew Kuleszow
Panowie, tu się nie da żyć
Pamięta pan jakieś jego opowieści?
- Np. taką powstałą po wizycie w ogródku piwnym koło wejścia do Łazienek. Siedzą tam panowie i piją piwo. Bohater czyli Zdzisio, mówi do sąsiada: “Wie pan co, ja tu siedzę, obserwuję tych Polaków, i to jest przerażające. Nie wiem, jak ci ludzie mogą żyć w tym wszystkim. Wie pan, ja [...]
Wintydż parkur, laleczko
Czyli scenka z cyklu wyszedłem po śmietanę, złotko. Przy takim człeku bajka o siedmiomilowych butach to jakiś mega szmonces. Nieprawdaż, maleńka?
Sfiksowawszy
Panie i panowie! Słyszeliście, że funkcja libido przechodzi długą drogę rozwoju, zanim może w sposób zwany normalnym wstąpić na usługi rozmnażania. Chciałbym teraz pokazać, jakie znaczenie posiada ten fakt dla powstawania nerwic.
[w:] Z. Freud, Wstęp do psychoanalizy, przekład S. Kempnerówny i W. Zaniewickiego, Warszawa 1982.
Ktokolwiek słyszał, tenkolwiek wie
…że jeżeli jest potrzeba muzyki ilustracyjnej, czyli wytwarzającej jakąś opowieść, to szuka się wówczas do upadłego. Szuka i zazwyczaj znaleźć nie może. Albo – jak w przypadku choćby Cinematic Orchestra – się znajduje, ale ta ilustracja okazuje się trafna raptem na parę odtworzeń. Włożeń płyty. Kliknięć. I tyle.
Chyba że inaczej, znajdzie się taki choćby Kammerflimmer [...]
Uwaga, będzie alarm!
Coś dawno nie było na F-K ścieżki. Dźwiękowej. Był dukt, ale ścieżkę dla uszu tymczasowo lekko zaniedbano, wobec czego wyszperać coś trzeba naprawdę smakowitego. Trzeba włączyć alarm.
Krokodyla ulicznica
Trzeba być nieźle odklejonym myśląc, że się tym filmem – Ulica Krokodyli na podstawie Wiadomo Kogo – odkryje Amerykę, ale to tak tylko dla przypomnienia. Bo skoro jeszcze tylko parę tygodni (no, może parę par) zostało do Nowych Horyzontów we Wro, gdzie będzie retrospektywa braci Quay, taki mały cyklik na F-K gwoli ogarnięcia ich filmowej [...]
Hopper!
wszystkie stacje
maluje hopper. w taką noc tylko hopper maluje je wszystkie
(”Bez konserwantów: noc benzynowa”)
Disco warzywniak
Bo do takiego disk dżokeja to, owszem, można się wybrać na potańcówkę, ale że się wróci w jednym kawałku, to sprawa raczej wątpliwa. Ryzyko posiekania wysokie.
O ludziach, warzywach i o ludziach-warzywach to rzecz.
Ciemność, widzę ciemność
“Wszystko jest kopią kopii – z kopii”. Pamiętacie Podziemny krąg Finchera? Mamy oto jeszcze jeden filmik o odklejonym japiszonie – tym razem o wirtuozie powielacza. Czyli czapka niewidka w wersji korporacyjnej.
Jestem reprezentantem chaosu
…to kwestia Jokera (nieśmiertelny śmiertelny Heath Ledger), wychodzącego ze szpitala z detonatorem w ręku w ostatniej ekranizacji Batmana. Pamiętacie tę scenę? Ale co tu Joker. Bohater poniższej etiudy Kosai Sekine najwyraźniej zmiótłby go z powierzchni Ziemi jako reprezentant porządku. Poprawić Jokerowi uśmiech? Myślę, że to dla takiego faceta kaszka z mleczkiem.
Ale tak na serio, mieć [...]
Gdybyście przypadkiem zdecydowali się nie umrzeć
…mamy coś dla uzależnionych od leniwego tempa.
Fleszbek: Fanki kołmedina
ffffound.com
Tak mówił tato na kasetę z tym kawałkiem: fanki kołmedina, a my z bratem sobie wyobrażaliśmy, co to może znaczyć, kiedy za każdym razem zapuszczał to w naszym żółtym (kapitalnie żółtym, genialnie żółtym) maluchu (rejestracja WBE 2204, chyba taka) – który potem gdzieś został sprzedany, jak się wyprowadzaliśmy z jednopokojowego mieszkania, każdy z rodziców w [...]
rysy na obrysach (3)
bo obchodzą wszystkie święta,
których dat on nie pamięta
Agnieszka Szczepaniak: rysuje ze słuchu, a podsłuchiwać ma kogo. Inspirują ją szczere kobiety i otwarci mężczyźni, a zwłaszcza to, co mówić zaczynają po drugim drinku.
rysy na obrysach (2)
…udoskONalONA…
Boris Vian. Baron Visi łeb w łeb z Bisonem Ravi
Trudno nie mieć do tego pana sympatii, jak i nie żałować, że się nie urodziło w tamtych czasach (St-Germain!), oglądając takie rzeczy (poniżej dość rzadkie filmy). I czytając Viana, Visi czy Raviego; jeden czort, przecież wiemy, o kogo chodzi. Grunt, że mrówki w dolnych kończynach macie jak banku.
Żanklody. Odc 5: Lwie Serce
Znów kopniak z półobrotu? Lepiej. W poprzednim odcinku Żanklod za pomocą kopanej dialektyki rozkminiał (w arcydziele Podwójne uderzenie, 1991), co oznacza Lacanowska faza lustra, walcząc ze swoim bratem bliźniakiem o falliczne trofeum w postaci takiej jednej blondi. W tym odcinku zaś znów motyw brata się przewija. Znów brać jest na tapecie. Ale ździebko w innym [...]
Faustroll i bajka o homarze (+László Moholy-Nagy vs. Nick Cave)
Po paru tygodniach przerwy na tapecie znów czytanie symultaniczne Alfreda Jarry.
Thelenious Monk buzuje w polskim studiu
Wyobrażacie sobie, że tu i teraz (no, może nie dosłownie teraz) do Polski, nie wiem, do studia telewizyjnego przyjeżdża taki, dajmy na to, Keith Jarrett ze swoim składem i na totalnym luzie oddaje się graniu – dla grania?
Brend nju kniżka
Znowu Zibi? Nigdy go za dużo. Bo Rybczyńskiego nie da się odgrzewać, on nigdy nie ostygł. Gość ze szwungiem. Macher. Spec od matmy, który za pomocą matematycznych narzędzi właśnie rozbija widza, dzieli nie tyle ekran, co naszą na nim uwagę. Podzielność uwagi. To ją nam podkrada. I każe ogarniać.
Da się to ogarnąć? Jasne, że da [...]
Fleszbek: Pink Floyd live at Pompeii
Za łepka zawsze się o coś tłukłem. Trzepaki, poręcze, znaki drogowe. Jeżeli istniało w obrębie coś podłużnego, a przynajmniej przypominającego rurę czy pręt – nie było zmiłuj. Odgłos odbicia czaszki od okrągłych powierzchni znałem (nomen omen!) na blachę.



DECObazaar
Magazyn Cegła
MyKulturalni
Rita Baum
Sięgamy głębiej
Zakochany Wrocław