Author Archive

Ryszard Lenc: Zapiski czytającego w niedziele (24)

    Świadome androidy   Dziś nie czytającego, a oglądającego. Ponieważ w zapowiedziach kinowych mieliśmy ostatnio sequel Łowcy androidów z roku 1982, postanowiłem przypomnieć sobie ten dawny, sławny film Ridley’a Scotta. W konwencji fantastic noir, którą tradycję ma kontynuować następca. Akcja filmu dzieje się w roku 2019,

Dolny Śląsk. Pamiętam Powódź

Jeszcze do końca lipca zbieramy wspomnienia, zdjęcia oraz amatorskie nagrania dot. powodzi z 1997 r. na Dolnym Śląsku. Szczegóły: pamietampowodz.pl Powódź z 1997 r. jest wydarzeniem, wokół którego po dwóch dekadach wciąż najmocniej kształtuje się zbiorowa pamięć mieszkańców Dolnego Śląska (co potwierdzają m.in. niedawne wyniki badań socjologicznych). 20. rocznica tych

Ryszard Lenc: Zapiski czytającego w niedziele (23)

Pan Wypustek starożytnik Gdy w swym życiu czytałem różne opracowania naukowe, wykłady czy też książki popularyzujące naukę, ogromną przyjemność sprawiało mi zawsze poczucie, że autor ma, po pierwsze, dar dany od Boga, po drugie, wkłada w to, co robi, całe serce, całą duszę. Dzięki owemu darowi pojawia

Ryszard Lenc: Zapiski czytającego w niedzielę (22)

Lipa   Lipa? Tak! Bo – jak pisze jeden z jurorów konkursu Tomasz Jastrun – bielska „Lipa” trwa już ponad 30 lat. A ta „Lipa” to ogólnopolski przegląd dziecięcej i młodzieżowej twórczości literackiej. Pod patronatem prezydenta Bielska-Białej. Organizuje spółdzielnia mieszkaniowa „Złote Łany”, książkę z plonem zmagań wydał

Marcin Pluskota: Nadczłowiek

            Nadczłowiek   W koło ani żywego ducha. Sąsiad od Jamnika, Sąsiadka z Piętra Poniżej, Starsza Sąsiadka z Mieszkania Obok, pan Grzegorz Filatelista i Kioskarka zostali na Osiedlu. Papierosowa przerwa zapowiadała się spokojnie. Bez wybałuszonych spojrzeń, bez pokazywania palcem, skrytych szyderstw i

Andrzej Niewiadomski: Wiersze

Ryszard Lenc: Zapiski czytającego w niedzielę (21)

Klara Nowakowska: Wiersze

Grzegorz Wróblewski: Wiersze

+ Każdy dźwiga swój krzyż: Lemur też.       Zmartwychwstanie Ja też zmartwychwstałem po trzech dniach. Dzięki kroplówce i gotowanemu kurczakowi z ryżem, w komunalnym szpitalu w Herlev.   Element folkoru Kłucie cierniową koroną? Ponieważ oni toczyli nas w beczkach nabijanych gwoździami. (Bezbożne niegodziwości!) Łamanie na

Adam Poprawa: Bardziej bokiem (7)