Sławomir Nosal: Śladowanie świata
Po tomiku Po krzyku przychodzi czas na zradykalizowanie jeszcze jednej strategii, znanej z wcześniejszej twórczości poetki. Po krzyku/Po krzyku* mówi się głosem ściszonym. A to dlatego, że najważniejsze, najistotniejsze i najbliższe człowiekowi słowa wypowiada się zawsze szeptem, czule i jakby ze wstydem. Nie będzie przesadą rzec, że Gubione Krystyny Miłobędzkiej, to szczególnie pojęta poetycka [...]
Marta Koronkiewicz: “wymagam od świata, żeby działał”
„Człowiek ambitny, nawet pełen zalet, może być uczciwy jedynie zewnętrznie. Dowierzajmy tylko zobojętniałym.”
E. Cioran
Maciej Topolski: Siwy świszczypała podnosi i opuszcza rękę
Siwy świszczypała podnosi i opuszcza rękę, czyli o poetyckim powołaniu Bogusława Kierca (I)
Marta Koronkiewicz: Wsobnie
W trakcie lektury nowego tomiku Joanny Roszak – szara okładka, żadnych wielkich liter, niemal całkowicie zredukowana interpunkcja – nasuwa się określenie „niepozorny”. „Niepozorny” czyli skromny, nienarzucający się. A jednak przykuwający wzrok, przyciągający uwagę tym, co jak gdyby jednocześnie chciało jej ujść. Ta właśnie sprzeczność okazuje się w Lele najciekawsza.
Wydane przez poznańskie WBPiCAK Lele to druga [...]
Marta Koronkiewicz: Innego końca świata nie będzie
Przeglądanie i podczytywanie wydanego przez Biuro Literackie tomu Oddam wiersze w dobre ręce, zawierającego wszystkie opublikowane do tej pory tomiki Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, wywołuje nadrzędną myśl: cały Dycki. Dycki taki jak zawsze. W drugim odruchu zaś odkrywa przed czytelnikiem zadanie: nauczyć się wreszcie przyjmować – w dobre ręce – to samo, w tym samym dostrzegać różnicę, [...]
Marta Koronkiewicz: rec. “Dwóch fiatów”
Śmierć idzie, moja panno
Jacek Bierut: Ta łuna to on
ffffound.com
Są takie książki, o których aż strach pisać i troszkę także strach o nich nie pamiętać, kiedy zajęci jesteśmy czymś innym. I te są zwykle najlepsze. Nawet kiedy podczas kolejnej lektury, czytelniku, zalewa cię wysoka fala pytania: „o co ci, do diaska (lub do czegoś innego), autorze chodzi?”, czytasz dalej, bo tak wielka w tym [...]
Lorneta i meduza
Mimo że przecież film już nie najnowszy, dołożę trzy grosze. Bo tak: o Etgara Kereta flircie z kinem mówiło się w Polsce już od dłuższego czasu. Jednak zaledwie śladowa liczba widzów miała przed “Meduzami” okazję do przekonania się, jak może wyglądać przełożenie na język filmu poetyki pisarskiej tego szczwanego enfant terrible. Przed przystąpieniem do czynności [...]



DECObazaar
Magazyn Cegła
MyKulturalni
Rita Baum
Sięgamy głębiej