fundacja-karpowicz.org

Karpowiczowskie ukąszenie onlajn
pasek gora ok2

Jacek Bierut: Dusza z mąki

Nikon i Leica, Lamborghini pełne rudych maków, kremówka z Wadowic – sporo w tej książce językowego gadżeciarstwa, ale jeszcze więcej w niej emocji, a mówiąc jaśniej, uczuć do różnych przedstawicieli płci dominującej (bo w tym wypadku w tych sprawach nie ma mowy o parytetach). Napisane jest to tak, że z dużą dozą prawdopodobieństwa zasadności takich [...]

Rafał Różewicz: W świetle fleszy

Erich Fromm twierdził, że ograniczenie roli instynktu w zachowaniach człowieka doprowadziło do powstania Boga, jak również zapoczątkowało panowanie ludzi na Ziemi. Piotr Makowski w Soundtracku dowodzi jednak, iż na każdym kroku instynkt komplikuje nam życie i zmusza do podejmowania z nim walki. Oczywiście, takie zmagania nie są w poezji nowością, ale Makowski tym się nie [...]

Marcin Sierszyński: Tolle, lege

Kiedy w październiku ubiegłego roku dowiedziałem się, że – obok Piotra Makowskiego – laureatem I Ogólnopolskiego Konkursu im. Tymoteusza Karpowicza został Rafał Kwiatkowski, przyjąłem tę informację z aprobatą i dużą satysfakcją. Miałem okazję czytać kilka jego wierszy porozrzucanych w internetowej przestrzeni i za każdym razem niemało mnie intrygowały. Z wytęsknieniem czekałem na publikację Twardego O, [...]

Katarzyna Lisowska: Twarda antypoezja

Twarde O? Twardy orzech do zgryzienia? Korzystając z krytycznoliterackiej swobody, na wstępie podważę obiegowy sąd o niepodatności liryki na uogólnienia i zaproponuję klucz do czytania debiutanckiego tomiku Rafała Kwiatkowskiego. Laureat I Ogólnopolskiego Konkursu im. Tymoteusza Karpowicza jako reprezentant postmodernistycznego lingwizmu –  tak brzmi formuła, która posłuży za podstawę do dalszych rozważań.

Katarzyna Lisowska: Podkład dla “ja”

Załóżmy, że Trailer Piotra Makowskiego to opowieść o kształtowaniu się podmiotu.  Podmiot ten, gdy nie odsłania twarzy w pierwszoosobowej narracji (Trailer, Prequel), ukrywa się za rozpisanym na wiersze dialogiem (Soundtrack) lub obserwacją (Director’s Cut).  Jednak za każdym razem jego głos dobiega z jasno określonego „tu i teraz”, dla którego podstawowy punkt odniesienia stanowi sfera popkultury. [...]

Jakub Skurtys: RADZIMY ZAJMOWAĆ OSTROŻNOŚĆ…

“RADZIMY ZAJMOWAĆ OSTROŻNOŚĆ |Ć / W SEKUNDACH”

Katarzyna Lisowska: Kampowy naiwniak

Akcja ostatniej powieści Michała Zygmunta ujęta jest w sytuacyjną klamrę. Pomiędzy dwoma fragmentami relacjonującymi przełomowy dzień w życiu Marka Polaka zawarta jest cała jego biografia, co zresztą narrator-bohater na wstępie zapowiada („Jeśli zdołacie bez uprzedzeń przeczytać historię mojego życia, będziecie mogli uznać się za wygranych”, s. 10). Moja teza brzmi: to curriculum vitae to zlepek [...]

Maciej Topolski: Ja jestem parking społecznie strzeżony…

Ja jestem parking społecznie strzeżony, czyli o fikcyjności i komunikacji w Pół Marcina Sendeckiego

Grzegorz Czekański: Stopień zero słuchania

Nagle, jak wryty, stanął przed bramą pewnego domu; zobaczył na własne oczy coś zupełnie niepojętego: przed domem zatrzymała się kareta; otworzyły się drzwiczki; wyskoczył, zginając się, pan w mundurze i wbiegł na schody. Jakież było przerażenie a zarazem i zdumienie Kowalewa, gdy poznał, że był to — własny jego nos![1]. To Mikołaj Gogol i opowiadanie [...]

Paweł Bernacki: Nieustająca lekcja wyobraźni

Pejzaże Gabriela Leonarda Kamińskiego… Ciekawy to tomik. Poezja całkiem inna od tej doświadczanej obecnie, czuć w niej jeszcze dawne lata, malowniczą obrazowość, rytmikę, jasność wywodu, dbałość o reguły składniowe. Niecodzienna jest treść książki – pejzaże. Zdawać by się mogło, że to gatunek przeznaczony na wyłączność dla malarzy, że możliwości poety są na tym polu, delikatnie [...]

Marta Koronkiewicz: Pieśni z dziesiątego piętra

Pieśni z dziesiątego piętra. O Wiedeńskim high life’ie Jakobe Mansztajna

Maciej Topolski: Najgorsze, co powiedzą…

Najgorsze, co powiedzą, czyli o ekspozycji, symetrii i nowym wyrazie w Pracowitych popołudniach Natalii Malek

Sławomir Nosal: Śladowanie świata

Po tomiku Po krzyku przychodzi czas na zradykalizowanie jeszcze jednej strategii, znanej z wcześniejszej twórczości poetki. Po krzyku/Po krzyku* mówi się głosem ściszonym. A to dlatego, że najważniejsze, najistotniejsze i najbliższe człowiekowi słowa wypowiada się zawsze szeptem, czule i jakby ze wstydem. Nie będzie przesadą rzec, że Gubione Krystyny Miłobędzkiej, to szczególnie pojęta poetycka [...]

Marta Koronkiewicz: “wymagam od świata, żeby działał”

„Człowiek ambitny, nawet pełen zalet, może być uczciwy jedynie zewnętrznie. Dowierzajmy tylko zobojętniałym.” E. Cioran

Maciej Topolski: Siwy świszczypała podnosi i opuszcza rękę

Siwy świszczypała podnosi i opuszcza rękę, czyli o poetyckim powołaniu Bogusława Kierca (I)

Marta Koronkiewicz: Wsobnie

W trakcie lektury nowego tomiku Joanny Roszak – szara okładka, żadnych wielkich liter, niemal całkowicie zredukowana interpunkcja – nasuwa się określenie „niepozorny”. „Niepozorny” czyli skromny, nienarzucający się. A jednak przykuwający wzrok, przyciągający uwagę tym, co jak gdyby jednocześnie chciało jej ujść. Ta właśnie sprzeczność okazuje się w Lele najciekawsza. Wydane przez poznańskie WBPiCAK Lele to druga [...]

Marta Koronkiewicz: Innego końca świata nie będzie

Przeglądanie i podczytywanie wydanego przez Biuro Literackie tomu Oddam wiersze w dobre ręce, zawierającego wszystkie opublikowane do tej pory tomiki Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, wywołuje nadrzędną myśl: cały Dycki. Dycki taki jak zawsze. W drugim odruchu zaś odkrywa przed czytelnikiem zadanie: nauczyć się wreszcie przyjmować – w dobre ręce – to samo, w tym samym dostrzegać różnicę, [...]

Jacek Bierut: Ta łuna to on

ffffound.com Są takie książki, o których aż strach pisać i troszkę także strach o nich nie pamiętać, kiedy zajęci jesteśmy czymś innym. I te są zwykle najlepsze. Nawet kiedy podczas kolejnej lektury, czytelniku, zalewa cię wysoka fala pytania: „o co ci, do diaska (lub do czegoś innego), autorze chodzi?”, czytasz dalej, bo tak wielka w tym [...]

Lorneta i meduza

Mimo że przecież film już nie najnowszy, dołożę trzy grosze. Bo tak: o Etgara Kereta flircie z kinem mówiło się w Polsce już od dłuższego czasu. Jednak zaledwie śladowa liczba widzów miała przed “Meduzami” okazję do przekonania się, jak może wyglądać przełożenie na język filmu poetyki pisarskiej tego szczwanego enfant terrible. Przed przystąpieniem do czynności [...]