fundacja-karpowicz.org

witryna poświęcona współczesnej literaturze, kulturze i sztuce… and many more
pasek gora ok2

Artykuły w kategorii ‘Media’

Ktokolwiek słyszał, tenkolwiek wie

…że jeżeli jest potrzeba muzyki ilustracyjnej, czyli wytwarzającej jakąś opowieść, to szuka się wówczas do upadłego. Szuka i zazwyczaj znaleźć nie może. Albo – jak w przypadku choćby Cinematic Orchestra – się znajduje, ale ta ilustracja okazuje się trafna raptem na parę odtworzeń. Włożeń płyty. Kliknięć. I tyle. Chyba że inaczej, znajdzie się taki choćby Kammerflimmer [...]

Uwaga, będzie alarm!

Coś dawno nie było na F-K ścieżki. Dźwiękowej. Był dukt, ale ścieżkę dla uszu tymczasowo lekko zaniedbano, wobec czego wyszperać coś trzeba naprawdę smakowitego. Trzeba włączyć alarm.

Krokodyla ulicznica

Trzeba być nieźle odklejonym myśląc, że się tym filmem – Ulica Krokodyli na podstawie Wiadomo Kogo – odkryje Amerykę, ale to tak tylko dla przypomnienia. Bo skoro jeszcze tylko parę tygodni (no, może parę par) zostało do Nowych Horyzontów we Wro, gdzie będzie retrospektywa braci Quay, taki mały cyklik na F-K gwoli ogarnięcia ich filmowej [...]

Disco warzywniak

Bo do takiego disk dżokeja to, owszem, można się wybrać na potańcówkę, ale że się wróci w jednym kawałku, to sprawa raczej wątpliwa. Ryzyko posiekania wysokie. O ludziach, warzywach i o ludziach-warzywach to rzecz.

Ciemność, widzę ciemność

“Wszystko jest kopią kopii – z kopii”. Pamiętacie Podziemny krąg Finchera? Mamy oto jeszcze jeden filmik o odklejonym japiszonie – tym razem o wirtuozie powielacza. Czyli czapka niewidka w wersji korporacyjnej.

Jestem reprezentantem chaosu

…to kwestia Jokera (nieśmiertelny śmiertelny Heath Ledger), wychodzącego ze szpitala z detonatorem w ręku w ostatniej ekranizacji Batmana. Pamiętacie tę scenę? Ale co tu Joker. Bohater poniższej etiudy Kosai Sekine najwyraźniej zmiótłby go z powierzchni Ziemi jako reprezentant porządku. Poprawić Jokerowi uśmiech? Myślę, że to dla takiego faceta kaszka z mleczkiem. Ale tak na serio, mieć [...]

Gdybyście przypadkiem zdecydowali się nie umrzeć

…mamy coś dla uzależnionych od leniwego tempa.

Fleszbek: Fanki kołmedina

ffffound.com Tak mówił tato na kasetę z tym kawałkiem: fanki kołmedina, a my z bratem sobie wyobrażaliśmy, co to może znaczyć, kiedy za każdym razem zapuszczał to w naszym żółtym (kapitalnie żółtym, genialnie żółtym) maluchu (rejestracja WBE 2204, chyba taka) – który potem gdzieś został sprzedany, jak się wyprowadzaliśmy z jednopokojowego mieszkania, każdy z rodziców w [...]

Boris Vian. Baron Visi łeb w łeb z Bisonem Ravi

Trudno nie mieć do tego pana sympatii, jak i nie żałować, że się nie urodziło w tamtych czasach (St-Germain!), oglądając takie rzeczy (poniżej dość rzadkie filmy). I czytając Viana, Visi czy Raviego; jeden czort, przecież wiemy, o kogo chodzi. Grunt, że mrówki w dolnych kończynach macie jak banku.

Żanklody. Odc 5: Lwie Serce

Znów kopniak z półobrotu? Lepiej. W poprzednim odcinku Żanklod za pomocą kopanej dialektyki rozkminiał (w arcydziele Podwójne uderzenie, 1991), co oznacza Lacanowska faza lustra, walcząc ze swoim bratem bliźniakiem o falliczne trofeum w postaci takiej jednej blondi. W tym odcinku zaś znów motyw brata się przewija. Znów brać jest na tapecie. Ale ździebko w innym [...]

Faustroll i bajka o homarze (+László Moholy-Nagy vs. Nick Cave)

Po paru tygodniach przerwy na tapecie znów czytanie symultaniczne Alfreda Jarry.

Fleszbek: Mike Patton!

Halo, tu Ziemia! Mike Patton, jeden z najbardziej płodnych artystów naszych czasów, wystąpi 22 lipca 2010 roku z projektem Mondo Cane na festiwalu era nowe horyzonty we Wrocławiu. Koncert, który odbędzie się na Wyspie Słodowej, zainauguruje europejskie tournée promujące nową płytę artysty Mondo Cane (Ipecac Recordings, premiera 4 maja 2010). Wrocławski występ będzie jedynym koncertem [...]

Thelenious Monk buzuje w polskim studiu

Wyobrażacie sobie, że tu i teraz (no, może nie dosłownie teraz) do Polski, nie wiem, do studia telewizyjnego przyjeżdża taki, dajmy na to, Keith Jarrett  ze swoim składem i na totalnym luzie oddaje się graniu – dla grania?

Brend nju kniżka

Znowu Zibi? Nigdy go za dużo. Bo Rybczyńskiego nie da się odgrzewać, on nigdy nie ostygł. Gość ze szwungiem. Macher. Spec od matmy, który za pomocą matematycznych narzędzi właśnie rozbija widza, dzieli nie tyle ekran, co naszą na nim uwagę. Podzielność uwagi. To ją nam podkrada. I każe ogarniać. Da się to ogarnąć? Jasne, że da [...]

Fleszbek: Pink Floyd live at Pompeii

Za łepka zawsze się o coś tłukłem. Trzepaki, poręcze, znaki drogowe. Jeżeli istniało w obrębie coś podłużnego, a przynajmniej przypominającego rurę czy pręt – nie było zmiłuj. Odgłos odbicia czaszki od okrągłych powierzchni znałem (nomen omen!) na blachę.

F-K-M (2)

obiecałem, że od czasu do czasu pozwolę sobie na prywatny cytat muzyczny związany z życiem taka lekka transcendencja na ładny bas, przesuniętą perkusje i klarnecik, to jest dobra robota, bez trzymanki, wydaje mi się, że w tej muzie jest samotność i harcerskie wypuszczenie w las, + tekst zupełnie ok

Erik Satie szybuje w spadochronie nad Brahmaputrą

Kos, cielę, kot, turkawka, żaba, moskit, słowik, gołąb, kogut, lew morski, łabędź i wilk.

Leksykon wspołczesnych zagrożeń duchowych

Nie homeopatia. Nie joga, niuejdż  czy inne, wschodnie miazmaty.

Doktor Faustroll: Patafizyka + Powrót do rozumu

Doktorka w tym odcinku co prawda mało, ale dla patafizyków nie stanowi to ujmy. Czytanie symultaniczne Alfreda Jarry tym razem będzie bazować na kapitalnym Le Retour à La Raison (Powrót do rozumu) Martina Raya, z momentem liźnięcia samej Kiki of Montparnasse, która “latarnię tę podsyca”.No, i z pięknymi szkiełkami Donalda Sosin. Przeczytaliście, obejrzeliście i wciąż nie [...]

Żanklody. Odc. 4: Van Damme kontra Van Damme

W 1991 roku kino kopanego niepokoju nie miało się lepiej – od 88′ Van Damme nakręcił przynajmniej pięć filmów, za które spokojnie mógłby wykopać sobie mordobitego Oscara.

Bromba mówi: Glisando!

Czy można zamieszkać w muzyce? Nie w fortepianie, w skrzypcach, w organkach czy gwizdku, ale w samej muzyce, w dźwiękach, które krążą, w tonach, które dźwięczą, w piosenkach, które brzmią dookoła? Ryby mieszkają w wodzie, ptaki w powietrzu, bakterie mogą mieszkać w spleśniałym chlebie, Pciuch w czasie, Gżdacz w innym wszechświecie, natomiast Glisando mieszka w muzyce. Oczywiście, [...]

Fleszbek: Siedem życzeń

To będzie coś jak założenie gumiaczków z dzieciństwa. Jak pierwszy szlug, ćmiony z koleżkami na cegielni, i potem, wiadomo, wielki kaszel. Jak rurka w oranżadzie w foliowym woreczku. Fleszbek to kolejna efemeryda, przegląd takich małych przebłysków z czasów, gdy się było pacholęciem było się. Przegląd tego, czym się za dzieciaka żyło, czym jarało. Z czasów, [...]

I’m Sorry, I’m Not Driver

Laboratorium. Pewnie, że legenda. Dla jednych trąci mychą, innych miażdży kiczem, jakimś – kurde – niuejdżem, ale po prostu nie mogę się czasem ogarnąć, jeżeli dwa razy dziennie nie zapuszczę sobie tego retro kawałeczka z tym oldskulowym basikiem na slapie, psze państwa. Mimo że to przecież najbardziej znienawidzony gatunek w jazzie – fusion, który toczył [...]

Chłopaki z Karpowicza idą na rozmowę z biznesem…

Czyli co by było, gdyby włożyć czarliego parkera, nika kejwa i einstürzende neubauten do bębna jednej betoniarki. Słowem: belgijski dEUS. I morele baks!

Doktor Faustroll:Patafizyka (+Duchamp, Kino anemiczne & dubstep)

Doktor Faustroll jeszcze nigdy nie miał takiego dopalenia. W dzisiejszym odcinku czytamy symultanicznie w dwójnasób.

Żanklody. Odc. 3: Dolph Lundgren

W trzecim Żanklodzie trochę zmian. Uniwersalny żołnierz (1992) to najbardziej “ambitna” produkcja z Belgiem o inicjałach JCVD. I kolejny film, na którym się wychowałem, po czym można wnioskować, jakże ciężkie miałem (!)  dzieciństwo. Czyli co: noł-mor-wajlens? Może nie aż tak, Żanklod się nagle nie nawrócił na franciszkanizm. Nie zagłębił się w Hegla. W Schellinga. Ani [...]

Madame Tutli Putli

Nie wiem, co w tym filmie najbardziej miażdży: odwzorowanie w bryle postaci tylu emocji na raz; piekielne oczy i mimika kukieł, które są bardziej ludzkie niż niejeden ludź; podkrążone ślipia; drążąca muzyka robiąca w mózgu kipisz; oko kamery, montaż czy w ogóle tajniki techniki poklatkowej, która umożliwia kręcenie dymu z fajki (to pewnie akurat komputerowo, [...]

Żanklody. Odc. 2: Chong Li

W drugim odcinku Żanklod spotyka o wiele czarniejszego szwarccharaktera. Owszem Tong Po, któremu końskie ścięgna – jak powiadał kiedyś Kazik Staszewski – wszywali, nieźle go w poprzednim odcinku pokiereszował, kilku szram przysporzył, i mózg od ścianek Żanklodowi odkleił, jednak tym razem sprawa wydaje się poważniejsza. Nie o mózg bowiem idzie. Chong Li (w tej roli [...]

Neoklasyka cz.I

Ponieważ w tym roku przypada, jakże pięknie okrągła rocznica urodzin naszego wybitnego kompozytora Fryderyka Cha., czemu towarzyszą wspaniałe uroczystości, koncerty galowe w filharmoniach i pośledniejszych miejscach (słowem sprzedajemy nasze Dobro Narodowe w pełnej krasie i przy gromkich brawach), postanowiłem skorzystać z tej okazji i napisać o kimś innym. Uznałem, że nie ma sensu pisać o [...]