Artykuły w kategorii ‘Cycaty’
Skutek? Czterech pasażerów nie żyje
(…) tekstualność relacji będzie bardzo różna zależnie od tego, czy pojawi się ona jako notka w kronice wypadków, czy jako wiersz, czy też w postaci hipertekstu. Znana jest transkrypcja notatki o wypadku dokonana przez Jeana Cohena:
Wczoraj na Drodze Krajowej numer siedem
Samochód
Jadący sto na godzinę wpadł
Na platana
Czterech jego pasażerów poniosło
Śmierć.
Od razu widać, że układ tekstu – [...]
Pszczoły kontra kobiety na Litwie. Łamanie plastra miodu
Grecki kontekst mitologiczny uzupełnia litewskie dane i pozwala lepiej zrozumieć ich znaczenie: podczas “miodowego miesiąca”, młoda mężatka, która jest nymphe naraża się na nieuchronne niebezpieczeństwo przekształcenia się z pszczoły w trutnia (kephen), czy w przeciwieństwo pszczoły, mięsożernego, dzikiego, zdolnego do wszelkich ekscesów, pożerającego miód, pragnącego wytarzać się w “miodzie trutnia”, tą nazwą Platon określał wszystkie [...]
Pszczoły kontra kobiety na Litwie. Żadnego mięsa
Ten okres, określany zapożyczoną nazwą “miodowego miesiąca”, jest krótki, ale szczególnie znaczący: to czas przejścia, w trakcie którego młoda mężatka opuściwszy pod wpływem uwodzicielskiego Bubilasa dom rodzinny, musi spędzić kilka dni pod opieką Austėji, uosabiającej ideał gospodyni domu, praktykującej umiar i przyjmującej na siebie odpowiedzialność.
Na planie obrzędowym okres ten rozpoczyna się ceremonią powitania młodych małżonków: [...]
Pszczoły kontra kobiety na Litwie. Miód-krew
Ceremonia weselna zawiera inny epizod, który wydaje się interesujący, odbywa się najczęściej po nałożeniu nuometas, niekiedy tuż przed nałożeniem korony i jest dość obficie poświadczony w litewskiej części Prus Wschodnich, której świadectwa są cenne z względu na ich bezsprzeczną archaiczność. Charakteryzując się spożyciem napoju nazywanego “łzy marti”, czy nawet “krew marti“: o północy, po zdjęciu [...]
Pszczoły kontra kobiety na Litwie. Marti
Według Lkž [Lietuvių kalbos žodynas - "Słownik języka litewskiego", przyp. red.] użycie słowa marti [oznacza]:
a) Marti nazywa się dziewczynę dość dojrzałą do małżeństwa, przyszłą żonę:
Moja córka dorosła i stała się marti, ruta zakwitnie tworząc pąki.
b) Marti nazywa się również ledwo poślubioną dziewczynę, która spędza pierwsze dni w domu męża, gdzie jest jeszcze traktowana jak gość:
Twój [...]
Najstarszy zawód świata (2)
Krew miesięczna jest groźną trucizną, pozbawia nasiona płodności, niszczy kwiaty i trawy, powoduje opadanie owoców z drzew, stępia brzytwy, zabija pszczoły, zamienia wino w ocet, warzy mleko. Jeżeli menstruacja przypada w momencie zaćmienia Słońca lub Księżyca, zło, jakie sprowadza, jest nie do naprawienia.
Pliniusz Starszy, Historia naturalna, [cyt. za:] M. Karpiński, Najstarszy zawód świata. Historia [...]
Zaangażowanie kontra zagazowanie
Pisarz mógłby uznać się za całkowicie zaangażowanego wtedy, gdyby jego wolność poetycka mieściła się wewnątrz kondycji słownej, której granice byłyby granicami społeczeństwa, a nie jakiejś konwencji czy publiczności: inaczej zaangażowanie zawsze pozostanie tylko nominalne, będzie mogło zapewnić zbawienie sumienia, ale nie podstawę działania. Nie istnieje myśl bez języka i dlatego forma jest pierwszą i ostatnią [...]
Najstarszy zawód świata (1)
A poza murami tych wesołych, a jakże smutnych domków wymieńmy parę wyspecjalizowanych grup z niższych rejonów społecznych, które stanowiły podaż erotyczną Wiecznego Miasta. Więc były to dorides, oferujące swoje wdzięki, stojąc nago w otwartych drzwiach. Były też lupae (wilczyce) wabiące klientelę wilczym wyciem z ciemności (nie zapominajmy, że bliźniaków założycieli miasta wykarmiła właśnie wilczyca). Były [...]
Abstrakcyjna kobieta wszechbytu!
Pierwszym podstawowym zadaniem człowieka, który mówi, jest upewnienie się, że przekazywany tekst słowny jest przez odbiorcę słyszany i rozumiany. Zbyt częste używanie wyrazów obcego pochodzenia bądź wyrazów, których znaczenia nie rozumiemy, jest bezcelowe, sztuczne i pretensjonalne. Oto przykład: Definitywnie unieważniam ów szkorbut szmirażujący majestat autorytatywnych prywilegii przez asumpt demolujący pakt samorządnej egzekucji. Jak pan mógł [...]
Jest tylko bielizna
Nie jesteśmy ekshibicjonistami. Bokserki zdejmujemy tylko w sypialni. Slipy, majtki, figi, stringi, kalesony, rajtuzy – nie istnieją. Jest tylko bielizna. Co rymuje się z golizna, więc tak naprawdę to nic nie ma. Nie chcemy obnażać naszych dup. Chcemy się dupić.
Tekst niemożliwy, tekst rozkoszy
Dzięki pisarzowi rozkoszy (i jego czytelnikowi) otwiera się tekst niemożliwy. Po tamtej stronie przyjemności i krytyki, p ó k i i n n y t e k s t r o z k o s z y n i e p r z e b i j e s i ę n a d [...]
Jak można malować akt
O ile moja namiętność do aktu zrodziła się w jednej chwili, tyle jej wyciszenie trwało bardzo długo! Raz odkrywszy nieporównywalny czar Wiecznej Kobiecości, nie mogłem o nich zapomnieć.
Nie potrafiłem już patrzeć na wchodzącą po hotelowych schodach elegantkę, żeby nie rozbierać jej wzrokiem. Ujrzana przelotnie łydka wywoływała poty, a widok biustu przyprawiał o gorączkę! Całą twarz [...]
Bo mnie czytać można, a ich nie można
Różnię się od Błońskiego, Pieszczachowicza, Mętraka na pewno. Jestem nie krytyk, ale pisarz.
Ucieczka w bok
Nie odnosisz niekiedy wrażenia, że twój układ odniesień ma nieco marginesowy charakter? Albo inaczej: czy nie odnosisz wrażenia, że jest on z trudnością akceptowany przez mainstream literacki w Polsce? A skoro przy tym jesteśmy, jaki jest twój stosunek do tego ostatniego, czujesz się jego częścią?
Mówi się „1 Maja”
– Niech żyje 1 Maj!
Koszowi redakcyjnemu wyrastają łapki
Otwieramy listy.
Maciej Gierszewski: Bonowicz, poeta
Czy poeta ma jakieś obowiązki? Obowiązki wobec kogoś? Kogo? Czy poeta coś musi? Co musi, jeśli musi? Czy fakt bycia poetą, do czegoś go zobowiązuje? Do czego? Ktoś nałożył na niego jakieś zobowiązania? Kto nałożył na niego jakieś zobowiązania? Sam podpisał na siebie wyrok? Podpisał lojalkę? To przymus, czy imperatyw twórczy? A może osobiste zobowiązanie? [...]
Fizjologia małżeństwa: Obrońcy cnoty
XVIII
Serce kobiety cnotliwej jest o jedną strunę bogatsze lub uboższe niż serce innych kobiet: zależnie od tego zasługuje ona na bezgraniczny podziw lub na politowanie.
Feliks Przybylak (1933-2010)
W nocy z piątku na sobotę zmarł Feliks Przybylak, poeta, tłumacz. Pogrzeb odbędzie się 2 czerwca. O godz 12.00 Msza Święta w kościele św. Wawrzyńca (ul. Bujwida 51, Wrocław), o godz. 13.00 ceremonia pogrzebowa na przykościelnym cmentarzu. Bliskim składamy kondolencje.
Maciej Gierszewski: Drugie życie
Drugie życie
Wczesną wiosną wylała Warta. Woda wzbierała
każdego dnia. I każdego dnia jadąc mostem
Królowej Jadwigi obserwowałem jak zajmuje
coraz większe terytorium. Najpierw przejęła
kontrolę nad przystanią kajaków, portem barek
i łąką. W następnych dniach zaczęła podchodzić
pod skarpę Osiedla Młodych z jednej
strony i pomarańczową stację ESSO z drugiej.
Wciąż trwa oblężenie wody. Ojcowie miasta
wydali maski, butle tlenowe i płetwy.
Podwodne promy kursują [...]
Historia seksualności:dystrybucja
Akt seksualny jest źródłem niepokoju nie dlatego, że miałby się wiązać ze złem – zagraża on stosunkowi jednostki do siebie samej i jej konstytucji jako podmiotu moralnego: gdy przestaje zachowywać umiar i godziwą dystrybucję, powoduje rozpętanie niepodległych woli sił, osłabienie energii i śmierć bez godnego potomstwa.
Michel Foucault, Historia seksualności, przeł. Tadeusz Konendant, Czytelnik, Warszawa 2000.
Chrapiemy jak wieprze
Pijemy. Mówię:
- Jakie cudowne piwo.
Tomasz Hrynacz: Duża woda
Duża woda
Bartosz Saduski: płodne dni
płodne dni
marzec – plaga nocnych deszczy
i odra podnosi się jak przegotowane
mleko a miasto zdaje się być kożuchem
na usługach tej ciemnej mazi – o jakże
Tomasz Różycki: Jestem stamtąd
Jestem stamtąd
W nocy wylewa Odra. Woda zmywa śluzy
w zupełnej ciszy, wychodzi na ulice i podmywa
konstrukcje mrówek, zabiera kokony na liściach.
Tomasz Majeran: Powódź
Powódź
Bertold brechta: wiedza tajemna o mostach
W Paryżu wybudowano na rzece most.
O’Brien: Trzeci policjant
- W pół drogi dokąd?
- W pół drogi do zamienienia się w rower – odparł sierżant.
- Pański wywód jest na pewno wytworem wiedzy, bo nie rozumiem z niego ani słowa.
- Nie studiował pan nigdy w młodym wieku atomistyki? – spytał sierżant, rzucając mi badawcze, zaskoczone spojrzenie.
- Nie – odparłem.
- To bardzo poważne niedopatrzenie, ale i [...]
Requiem w szmoncesie. Dwa
Krytyk i minister
- Co sądzicie o nowej powieści Zbysława Szproty? – spytał minister.
- Nową powieść Zbysława Szproty uważam za dobrą, ministrze – odpowiedział krytyk.
Minister pokręcił głową.
- W pewnym sensie dobrą – poprawił się krytyk.
Minister pokręcił głową.
- W pewnym sensie dobrą, to znaczy dobrą dla wąskiej grupy kawiarnianych intelektualistów.
Minister pokręcił głową.
- Raczej dla publiczności o niewybrednym [...]



DECObazaar
Magazyn Cegła
Rita Baum
Sięgamy głębiej