Cycaty

Ruskie, z mięsem, z kapustą i grzybami

Co pan robi, kiedy się pan leni? Rysuje pan, czyta i pisze, tylko nie to, co trzeba? Kiedy się lenię, idę do Biedronki i kupuję sobie coś do jedzenia. Na przykład jakiś rok temu pojawiły się pierogi na tackach o smakach – ruskie, z mięsem, z kapustą

Sklonować

Stanisław Bereś: Pokazywałeś mi kiedyś skrawek dziecięcego kaftanika twojej córki Julii, na którym pozostało kilka kropel krwi Rafała po jego samookaleczeniu w twojej łazience. Czy uświadamiasz sobie, że możliwe będzie sklonowanie z niej Wojaczka? Chciałbyś tego? Bogusław Kierc: Nie. Ani sobie tego nie uświadomiłem, ani bym tego nie

Pożegnania

Niektóre nagrobki zawierają dedykacje i odezwy, czasami pisane wierszem, często kierowane wprost do żegnanego ulubieńca: „Giza 2000-2006″ – Chcemy Ci podziękować za wspólne lata spędzone razem, za tą inność, którą wniosłaś do naszego życia… za wszystko Ci dziękujemy. I pamiętaj, że takiego psa jak ty to już

(1926-2015)

Szarpnięto moją głowę do góry za włosy. – Słyszysz? Módl sie do Boga Ojca. Oni ucichli. Czekali. – Ojcze – szepnąłem. – Głośniej – ktoś uderzył mnie kolanem w piersi. – Ojcze – rzekłem posłusznie. Nie słyszałem już huku rzeki. Glowę moją wypełniało dzwonienie stłumione i łagodne.

1946-2014

Piotr Janicki: 2 Wiersze

Bardzo kochający

Ani śladu wystającego tyłka

Bluzę należało nosić z przodu porządnie wygładzoną, ściśniętą szerokim rzemieniem. Niektórzy mieli wspaniałe, z podwójnymi klamrami i licznymi szufkami; zdobyłem też taki, miał nawet podszewkę z cieniutkiego filcu i zaczepy mosiężne na skośny przez pierś pasek oficerski, do którego rzecz jasna nie miałem prawa. Cóż, kiedy należało

Po swoją ćwiartkę ku krzesłu przy wezgłowiu

Ani ojca, ani matki, tylko bratowa Olga, ich dziecko, Nastia, stara ciotka Weronika, podkradająca jajka i wynosząca je turystom na drogę, po złotówce za jedno, a za uzbierane złotówki kupująca sobie cichcem wódki na ból zębów, których starej ciotce zostało jeszcze dwa wyraźne i cztery pieńki, jak

No-jak-on-się-nazywa?

Niezależnie od tego, czy dotyczy to kogoś ze zdjęcia, czy też spotkanego znajomego, rozpoznanie odbywa się w określonym porządku. Najpierw następuje wizualne rozpoznanie twarzy lub sylwetki, uświadomienie sobie, że to osoba znajoma. Po tym pierwszym kroku niemal zawsze pojawia się krok następny: zdanie sobie sprawy, skąd znasz

Like a Vietnam

Tak czy owak, splądrowanie Rzymu się przecenia. Nie było to tak katastrofalne, jak się je przedstawia. Czy ktoś wie, kiedy starożytny Rzym zniszczono naprawdę? W czasie dzikiego boomu budowlanego w renesansie.