Justyna Bargielska

Maciej Woźniak: Życie na gorąco (6)

O częstym chowaniu

Justyna Bargielska: Teoria czasu 5

Bunkier na prerii Dziś pozwolę sobie na cykl niepowiązanych ze sobą obrazów, które nikogo nie zainteresują.

Justyna Bargielska: Teoria czasu 4

Gdzie jest dziennikarz lokalny, gdy dzieje się coś ciekawego?

Marta Koronkiewicz: rec. „Dwóch fiatów”

Śmierć idzie, moja panno

Justyna Bargielska: Teoria czasu 3

Fajnie było w Gdyni

Justyna Bargielska: Teoria czasu 1

Jak płakałam po prezydencie Po prezydencie płakałam nie bardzo.

Justyna Bargielska: China shipping (2)

Fado dla chomika, fado dla pieska Przywleczona do Europy w trzynastym wieku w korzeniach trawy morskiej chcę ci powiedzieć, że ślepy nie zna takiej ciemności a człowiecza rybka jej nie pamięta. Może po przejściu procesji, gdy dzieci klną i błyszczą. Może po zdjęciu ubrań, gdy cały jesteś

Justyna Bargielska: China shipping (1)

Gdyby ktoś mnie zapytał, co jest w tej kolorowej książce, powiedziałabym, że trochę niegłupich przypuszczeń co do tego, czym życie może być – i sporo pięknej waty. Naprawdę pięknej. Stanowiąc niezwykłe połączenie autorki tej książki i jednej z osiemnastu osób, które tę książkę przeczytały, po pięciu latach

Zanim przyjechały dwa fiaty

Zajmowała ją głównie dojrzewająca w niej kobieta. Dojrzewająca nierówno i krnąbrnie („ulotki z kobietami tak dorosłymi jak ja / nigdy nie będę, choćbym przeszła na kolanach / z kuchni do pokoju po tłuczonym szkle”). Jeśli dobrze rozumiem tytuł, interesowały ją przełomy, momenty, w których proces ten posuwał