Zatem Ole i Frank woleli zamiast tego bawić się z echem, dopóki nie odkryli, że niektóre słowa mur odbija, a niektóre połyka. Słowa jak „suka”, „kutas” i „debil” mur oddawał bez problemu. Ale były też takie, które nie odbijały się od razu. Były to nazwiska.
– Hitler!
Nic. Mur połknął Hitlera.
– Stalin!
Znowu cisza.
– Gagarin!
Nic. Nic. Nic.



[w:] Jaroslav Rudiš, Koniec punku w Helsinkach, przeł. Katarzyna Dudzic, Czeskie Klimaty, Wrocław 2013.