*53 [porozumienienienie]

nieustanny szum w uszach i seplenienie samochodów
syk opon na asfalcie w deszczu ustaw jasność
żeby na wskroś przelśnił ślinę obcy język
dotykowe porozumienie po omacku
bez podstawowych zmysłów

nie odsuwaj się od niego daleko
kiedy białe płatki kładą się na język
zupełnie zimne jak ojciec

masz chyba starą wersję jądra

*55 [z kobietą]

energooszczędny spleen
seplenienie asfaltów
leciutko rozkręcam
ogrzewanie na noc
opowiem ci leciutką
historyjkę o dalekich krajach

boże jak ja się wynudziłem
przy tej kobiecie zanurzyłem się
kompletnie w siebie jak Kursk
aż urwała się ostatnia nitka
połączenia z bazą

rzucić w nią kamieniem
to jak krzyczeć w próżnię

o mój Boże
tu jest pełno gwiazd!



Jakub Schönhof-Wilkans