powwow.podbean.com

powwow.podbean.com

Dawniej, kiedy jeszcze mieszkałem w mieście i w Niemczech, niekiedy w nocy chętnie czytywałem książkę telefoniczną. Ona też posiada jakąś tam wartość – wprawdzie tylko o ograniczonym stopniu – bezwględną wartość użytkową. W ogóle jest to książka, która nie traci czasu, książka wypełniona zwięźle przedstawianymi faktami; nigdzie nie zapuszcza się na grunt spekulacji; a jednak i tu można między wierszami znaleźć niejedno, co zapowiada jakąś historię, niejeden szyld firmowy, dźwięczący jak tłoczona miedź na marmurowym portalu, a przecież nie będący niczym więcej niż daremnym pięciem się do wyższego świata kogoś, kto poniósł klęskę lub zawiódł, albo sięganiem lekkoducha po trwałe wartości. Myślałem, że tu i tam wyśledzę daremne staranie jakiegoś abonenta, by się wybić ponad monotonną płaskość swoich personaliów, by się pozbyć swego numeru, a w zamian otrzymać coś nieznanego, choćby nawet nie było to cudem, lecz tylko przesunięciem się o jedno miejsce bliżej ku niemu, mam na myśli: ku cudowi.




Wolfgang Hildesheimer, Tynset, przeł. Alicja Rosłan i Stefan Lichański, PIW, Warszawa 1973.