metmuseum.org

Genet w Katowicach

 

Mnie, katowiczanina, interesują takie fakty:

 

„Jak wszystkim wiadomo Genet garował w katowickim więzieniu, a co robił zanim tam trafił?

 

‘Żyłem z drobnych kradzieży w okolicznych wioskach, a spałem w podmiejskim parku. Było lato. Inni włóczędzy sypiali tam na trawnikach, w cieniu, pod niskimi gałęziami drzew, iskali się na stopniach pseudogreckiej świątyni. Szedłem kilka kilometrów do jakiegoś kościoła i kradłem pieniądze ze skarbonki. Wieczorem wracałem do parku. Jasno było na owym Podwórcu Cudów. Wszyscy jego mieszkańcy byli młodzi. Wydawało się, że wchodzą do parku przez ukryte drzwi.’”

 

Spisane od Krzysztofa Śliwki z Facebooka.

 

Dodam, że był rok 1938; Genet siedział też w więźniu w Warszawie, na Mokotowie.

Ta pseudogrecka świątynia to musi być katowicka katedra, ha ha.

 

 

Ryszard Lenc w sierpniu 2017 r.