Erik Satie szybuje w spadochronie nad Brahmaputrą
Kos, cielę, kot, turkawka, żaba, moskit, słowik, gołąb, kogut, lew morski, łabędź i wilk.
Leksykon wspołczesnych zagrożeń duchowych
Nie homeopatia. Nie joga, niuejdż czy inne, wschodnie miazmaty.
Doktor Faustroll: Patafizyka + Powrót do rozumu
Doktorka w tym odcinku co prawda mało, ale dla patafizyków nie stanowi to ujmy. Czytanie symultaniczne Alfreda Jarry tym razem będzie bazować na kapitalnym Le Retour à La Raison (Powrót do rozumu) Martina Raya, z momentem liźnięcia samej Kiki of Montparnasse, która “latarnię tę podsyca”.No, i z pięknymi szkiełkami Donalda Sosin.
Przeczytaliście, obejrzeliście i wciąż nie [...]
Żanklody. Odc. 4: Van Damme kontra Van Damme
W 1991 roku kino kopanego niepokoju nie miało się lepiej – od 88′ Van Damme nakręcił przynajmniej pięć filmów, za które spokojnie mógłby wykopać sobie mordobitego Oscara.
Bromba mówi: Glisando!
Czy można zamieszkać w muzyce? Nie w fortepianie, w skrzypcach, w organkach czy gwizdku, ale w samej muzyce, w dźwiękach, które krążą, w tonach, które dźwięczą, w piosenkach, które brzmią dookoła?
Ryby mieszkają w wodzie, ptaki w powietrzu, bakterie mogą mieszkać w spleśniałym chlebie, Pciuch w czasie, Gżdacz w innym wszechświecie, natomiast Glisando mieszka w muzyce.
Oczywiście, [...]
I’m Sorry, I’m Not Driver
Laboratorium. Pewnie, że legenda. Dla jednych trąci mychą, innych miażdży kiczem, jakimś – kurde – niuejdżem, ale po prostu nie mogę się czasem ogarnąć, jeżeli dwa razy dziennie nie zapuszczę sobie tego retro kawałeczka z tym oldskulowym basikiem na slapie, psze państwa. Mimo że to przecież najbardziej znienawidzony gatunek w jazzie – fusion, który toczył [...]
Chłopaki z Karpowicza idą na rozmowę z biznesem…
Czyli co by było, gdyby włożyć czarliego parkera, nika kejwa i einstürzende neubauten do bębna jednej betoniarki. Słowem: belgijski dEUS. I morele baks!
Doktor Faustroll:Patafizyka (+Duchamp, Kino anemiczne & dubstep)
Doktor Faustroll jeszcze nigdy nie miał takiego dopalenia. W dzisiejszym odcinku czytamy symultanicznie w dwójnasób.
Żanklody. Odc. 3: Dolph Lundgren
W trzecim Żanklodzie trochę zmian. Uniwersalny żołnierz (1992) to najbardziej “ambitna” produkcja z Belgiem o inicjałach JCVD. I kolejny film, na którym się wychowałem, po czym można wnioskować, jakże ciężkie miałem (!) dzieciństwo. Czyli co: noł-mor-wajlens? Może nie aż tak, Żanklod się nagle nie nawrócił na franciszkanizm. Nie zagłębił się w Hegla. W Schellinga. Ani [...]
Madame Tutli Putli
Nie wiem, co w tym filmie najbardziej miażdży: odwzorowanie w bryle postaci tylu emocji na raz; piekielne oczy i mimika kukieł, które są bardziej ludzkie niż niejeden ludź; podkrążone ślipia; drążąca muzyka robiąca w mózgu kipisz; oko kamery, montaż czy w ogóle tajniki techniki poklatkowej, która umożliwia kręcenie dymu z fajki (to pewnie akurat komputerowo, [...]
Żanklody. Odc. 2: Chong Li
W drugim odcinku Żanklod spotyka o wiele czarniejszego szwarccharaktera. Owszem Tong Po, któremu końskie ścięgna – jak powiadał kiedyś Kazik Staszewski – wszywali, nieźle go w poprzednim odcinku pokiereszował, kilku szram przysporzył, i mózg od ścianek Żanklodowi odkleił, jednak tym razem sprawa wydaje się poważniejsza. Nie o mózg bowiem idzie. Chong Li (w tej roli [...]
Slam, czyli Saul Williams
Mamy slamy. Łazimy na slamy. Bawimy się na slamach. Na pewno? Jeżeli spojrzeć na to, co dzieje się w Stanach, to my nie jednak slamów nie mamy, bo w większości nasze slamy nadają się dla naszej mamy. Babci. Cioci. Grzeczniutkie. Spokojniutkie. Wymiziane. Cudne. Bez jaj, których nie mamy.
Zobaczmy, jak można to robić. Jak robi to Saul [...]
Żanklody. Odc 1: Tong Po
Koniec lutego u Karpowicza oznacza zdecydowanie więcej niż 28 ciosów na minutę. 28 lutego zaczynamy serię z najwybitniejszymi szwarccharakterami kina najwyższej próby. (Zazwyczaj poniżej klasy B). Mordobicie, nawalanki, pęknięte nozdrza. Trzask kończyn. Miliony tubek keczupu. Rozbryzg jak u Jacksona Pollocka. Co to dużo mówić, Żanklody wbiją cię w ścianę, że nie będzie wiele do uprzątnięcia.
Na [...]
Themersonowie: Wykład Prof. Mmaa (3) + ruchome obrazki
Trzecia odsłona cyklu o Themersonach przynosi opis tankowania profesora Mmaa płynem, który okazał się wyskokowy, i o związanych z tym perypetiach, w których ma swój udział niejaki Niebylejaki . Na deser film, ruchome obrazki The Eye and The Ear – też niezgorszy.
Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (7)
Piątka siódma i ostatnia. Ponoć najstarsi górale nie pamiętają, kiedy była pierwsza. Tak czy siak nie ma się co mazać: dziś kończymy zabawę w muzyczne podsumowanie śp. roku ubiegłego. Ostre wejście gościa – SunnO))), który bierze nas na decybele, ale i tak Terror Danjah wymiata boisko i całe towarzycho, nacisnąwszy czerwony guzik z basem. Murawa [...]
Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (6)
Czy szóstą piątkę trzeba opatrywać jakimkolwiek komentarzem? Może i tak; być może – skądże. Do rymu i po częstochowsku do szóstej piątki z 35 naj 2009 się zaprasza. Let the noise decide.
Ach, i oczywiście, że Mary Anne Hobbs.
Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (5)
Nadzwyczaj spokojnie w dzisiejszych piątkach. Piątki jakieś wyprane z zębów nam się porobiły, pozbawione ostrych krawędzi, a gdyby nie Mazurek w zasadzie – człowiek, który pogryzł youtube – byłyby same plamy, szmery przesterów i dudniący pogłos. Taka piąta piątka, ale przecież trzeba przesłuchać wszystkich tych albumów w całości, aby miało to jakiś większy sens. Zatem [...]
Themersonowie:Wykład profesora Mmaa (2) + Calling Mr.Smith
Druga odsłona cyklu Themersonowego przynosi przydatne, że tak powiem: życiowo, informacje – mianowicie co to jest cywilizacja zwierzęcia oraz jak może wyglądać eksperymentalny film propagandowy, który będzie mocnym kontrapunktem lektury.
Willy Wonka z Fabryki Czekolady powiedziałby pewnie: this is weird!
***
Szanowni Państwo! – zaczął prof. Mmaa. I anosmia zaległa audytorium.
- Szanowni Państwo! – powtórzył prof. Mmaa tonem [...]
Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (4)
Czwarta siódemka, czyli już bardziej bliżej niż dalej do końca jednego z lepszych zestawień muzycznych roku 2009 w polskiej, proszę ja Was, sieci. Żeby zadość uczynić własnym autorytarnym, dyktatorskim i totalitarnym zapędom, zdecydowanie obstaję w tej piątce za człowiekiem, który lubi zamieniać różne rzeczy w złoto. Ale z drugiej strony, Leyland Kirby, ten mąciwoda z [...]
Doktor Faustroll: Patafizyka (Definicja) + Hans Richter
Dziś drugi epizod z Doktora Faustrolla, który opowie o rzeczach pierwszych. Natomiast jako podkład-narkotyk do lektury, przygotowaliśmy kapitalny, nowatorski film Hansa Richtera “Vormittagsspuk”, znany szerzej jako “Ghosts before breakfast”. Czyli – dosłownie – czapki z głów.
Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (3)
“I Pan powiedział – Wpierw wyjąć musisz Świętą Zawleczkę. Potem masz zliczyć do trzech, nie mniej, nie więcej. Trzy ma być cyfrą, do której liczyć masz i cyfrą tą ma być trzy. Do czterech nie wolno ci liczyć, ani do dwóch. Masz tylko policzyć do trzech. Pięć jest wykluczone. Gdy cyfra trzy jako trzecia w [...]
Kopnięta szóstka. Kode 9 – Dubstep (2)
Nawijać o dubstepie bez Buriala? OK! To już drugi odcinek bez niego. Wszakoż Burial to nie czysty dubstep, a jednocześnie – niech żyje paradoks – to najsłynniejszy wykonawca tego gatunku. Takoż i Kode 9. Ale umówmy się: jeżeli ci wykonawcy nawet nie mieszczą się w rejestrze, a opowiedzieć o tej historii bez nich może i [...]
Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (2)
Jeśli dziś środa, to jedziemy z drugą częścią muzycznego podsumowania Roku Pańskiego Ubiegłego, pióra Bartka Chacińskiego. Tym razem mniej semtexu, a więcej brzdęku rwanej struny. Głosowej.
Doktor Faustroll: Patafizyka (+Symphonie Diaganale)
Ponieważ to doprawdy skandal, że genialną naukę Doktora Faustrolla zjadło to straszne bydlę: lamus, postanowiliśmy zaprezentować cykl wykładów, przybliżających jego Dzieło. Dzieło Patafizyki (a także jego samego) będziemy lobbować z towarzyszeniem awangardy filmowej przedwojnia.
Lektura i seans tylko dla widzów do(mo)rosłych. I na własne ryzyko.
Themersonowie: Wykład profesora Mmaa (1)
Na dziś przygotowaliśmy, wciąż czekających na swoje pięć minut, Franciszkę i Stefana Themersonów, którym poświęcimy dłuższy cykl. I nie pięć, a osiem minut prawdopodobnie jedynego zachowanego w całości polskiego filmu surrealistycznego “Przygoda człowieka poczciwego” (1937) z muzyką Stefana Kisielewskiego. Na drugą nóżkę fragment wstępu i reszty “Wykładu Profesora Mmaa”.
Bierzcie i gapcie się.
Siedem piątek z Bartkiem Chacińskim (1)
Przez siedem tygodni w każdą środę będziemy publikować jeden ciekawszych muzycznych hajpów w polskiej sieci za rok 2009. (Dla niedoedukowanych w hajpie, występuje on wtedy, gdy ludzie zderzają się w drzwiach, pędząc po coś, chociaż nie bardzo wiedzą dlaczego (cyt. za samym Chacińskim – “Przekrój”).
Tym razem wiemy, po co się zderzać. Bo siedem piątek [...]
“Reccomended for over 18s only”. Bez kitu
Paradise Circus, directed by Toby Dye. Czyli nowy klip Massive Attack, którzy chyba wciąż wiedzą, o co chodzi, żeby było o nich głośno.
Fahrenheit 451: Burn motherfucker, burn
Temperatura, w której zaczyna palić się papier? I już wiemy o co chodzi. Perełka François Truffauta, kultowa gejowska czapeczka Montaga, strażaka, który gasi zapał do książek za pomocą miotacza płomieni – i jeden z lepszych filmów o, by tak rzec, gorączce lektury. O płomiennej potrzebie czytania.
Stroszek: scena z licytatorem
Kto nie widział sceny z licytacją domu Stroszka (Werner Herzog, 1977), nie będzie miał najmniejszego pojęcia o tym, co musiał czuć Ian Curtis przed się powieszeniem. Przynajmniej tak przekazuje tę sytuację film “Control”.



.
.
.
.
.
.
.