Kamil Brewiński: 2 Wiersze

ffffound.com
Czekając na czarną wołgę
chodziła jak najęta po wskazówkach zebry
od zielonych przez żółte do czerwonych tarcz
idealnie wpisana w obrót krajobrazu
przebrana za zebrę( jak zamek w szklanej kuli)
od czerwonych przez żółte do zielonych tarcz
w ramach kampanii firmy wulkanizacyjnej
pod koniec października i z burzą ulotek:
“krater na księżycu to pestka słonecznika
każdy dzień jest dobry żeby coś w sobie zmienić”
Najemka
nieustanie jak spirala żywi się sobą
od kilku wstrzymanych spawów jest piramidą
więc metodologia nauk jej nie dotyczy
nie wiadomo jak powstała przyszła po prostu
i sępi szluga za szlugą mimo że śpimy
rozsiani po całej stancji bez kiepa nawet
rano się nie pozbieramy i przyjdzie znowu
na prąd nawiedzona ździra przepłukać zęby
otworzyć okna podlać kwiatki oddać czynsz
Kamil Brewiński – ur. w 1984 r. w Lublinie, gdzie mieszka. Z wykształcenia polonista, z zamiłowania kolekcjoner pewnych rzeczy. Publikował min. w “Wakacie”, “Wyspie”, “Cegle”.



DECObazaar
Magazyn Cegła
MyKulturalni
Rita Baum
Sięgamy głębiej