tour de france

na białym papierze
siedzi pstrokaty motyl
patrzę na niego czekam
rozmyślam
co to się stanie
a może nie stanie się nic
motyl odleci a ja będę żyć
tak jak powinienem
albo może coś się stanie
wezmę zapałkę
przepalę mu skrzydła
motyl spłonie
nie odleci
wyrzucę zapałkę na trawę
trawa będzie sucha
zatli się
najpierw kawałeczek
potem większy
ucieknę
zajmie pierwsze drzewo
potem drugie
trzecie zabije pierwszego człowieka
pierwsze drugiego
trzeci zadzwoni po strażaków
strażacy będą mieć wielkie auta
na sygnale
las spłonie
pokażą to w wiadomościach
będę pomagać przy jego gaszeniu
odznaczą mnie
będę w wiadomościach
potem na to wpadną
złapią mnie
będę w wiadomościach
pójdę do pierdla
będę mieć dużo czasu
znajdę sobie faceta
facet mnie ochroni
zacznę pisać z jakąś panną
tzn. zdesperowaną
facet mnie zostawi
ktoś mnie pobije
wyjdę z pierdla
ożenię się z jakąś panną
nie będzie miała ze mną dzieci
weźmie ze mną rozwód
kupię sobie psa
ożenię się po raz drugi
urodzi nam się syn
pies zdechnie
urodzi nam się córka
kupimy sobie drugiego psa dom
ogródek
nauczę się hiszpańskiego
nie przyda się do niczego
zacznę słuchać michala davida
syn będzie się za mnie wstydzić
córka znajdzie sobie faceta
ucieknie z domu
urodzi jej się dziecko
rozstanie się z facetem
wróci do nas
my ją przygarniemy
zrobi maturę
umrę
żona będzie płakać
dzieci będą płakać
pies będzie wyć
będę mieć pogrzeb
będzie padało
pies zostanie w domu
wszyscy pojadą jednym samochodem
wpadną w poślizg
zabiją się
pies zostanie sam
i nic to nie będzie znaczyło
obrazek
na białym papierze
pstrokaty motyl


badanie


według statystyki masz całkiem sporą szansę
dożyć do czterdziestki
przeżyć mniejszą czy większą rewolucję
spotkać psa liżącego się po jajach
zakochać się
spotkać faceta, który nie umie polizać się po jajach
pieprzyć się z dziwką
albo z własną żoną
według statystyki możesz zobaczyć jak upada
mur berliński
pochować swoich rodziców
po angielsku wyparować do finlandii
przeczytać to dziewczynie z którą się za dwa tygodnie rozejdziesz
i nie myśleć o tym żeby to wszystko jak najbardziej dyplomatycznie
skończyć


głowy

odcinam rybie głowy tępym ostrzem
podłoga jest pełna rybich głów
skrzela i białe pęcherzyki
krew nie do rozróżnienia od tej ludzkiej

przy tym obrazie ponosi mnie uczucie
że mógłbym kiedyś umrzeć
i nikogo tym nie obrazić



Przełożyła Zofia Bałdyga



Vlado Šimek (ur. 1982 w Bratysławie), absolwent historii i germanistyki na Wydziale Pedagogicznym Uniwersytetu Komeńskiego w Bratysławie. Pracuje w administracji. Od roku 2007 aktywny organizator spotkań literackich m.in. interdyscyplinarnego festiwalu Siete. We wrześniu 2009 w wydawnictwie Petr Štengl (seria Pop) ukazał się jego debiutancki tomik Spam a iné (Spam i inne). Jego teksty były publikowane też w antologii autorów publikujących w Internecie Netvorba. Autor serwisu www.pismak.cz. Od października 2009 redaktor pisma ?Psí víno?. Wiceprezes stowarzyszenia Literis.