Author Archive
Jacek Bierut: Dukt 5
Wakacje to w moim przypadku nie jest dobry czas na pisanie czegokolwiek, nawet na szybkie machnięcie felietoniku. W ogóle lato służy raczej penetracji, przypatrywaniu się i uczestnictwu. Literatura służy niby temu samemu, ale sam akt jej tworzenia to izolacja, najlepiej pełna izolacja. Chyba dlatego od jakiegoś czasu
Spokojna genialność tego samobójstwa
Odstawił pustą filiżankę na nocny stolik zastawiony innymi samotnymi filiżankami i podszedł do stosu książek, które na półce czekały na swoją kolej do czytania. Przejechał palcem po grzbiecie, szukając tytułu albo autora, który go zafascynuje, ale w połowie drogi zrezygnował. Wyciągnął rękę w stronę regału i wybrał
Jerzy Franczak: Kwiatki (8)
Pan pisarz
Rafał Kwiatkowski: Karpowicz odnaleziony i nie
Prezentujemy zwycięski tekst w konkursie na pracę – poetycką, prozatorską czy eseistyczną – poświęconą wybranemu – istniejącemu czy nie – wierszowi Tymoteusza Karpowicza. Konkurs związany był z niedawną publikacją książki Joanny Roszak „W cztery strony naraz. Portrety Karpowicza”. Laureatem został Rafał Kwiatkowski. Gratulujemy.
Marta Koronkiewicz: rec. „Dwóch fiatów”
Śmierć idzie, moja panno
Sfiksowawszy
Panie i panowie! Słyszeliście, że funkcja libido przechodzi długą drogę rozwoju, zanim może w sposób zwany normalnym wstąpić na usługi rozmnażania. Chciałbym teraz pokazać, jakie znaczenie posiada ten fakt dla powstawania nerwic. [w:] Z. Freud, Wstęp do psychoanalizy, przekład S. Kempnerówny i W. Zaniewickiego, Warszawa 1982.
Adam Poprawa: Wolałbym tak (3)
Na uspokojenie, z nową definicją kultury w końcówce
Andrzej Falkiewicz (1929-2010)
Pisał Andrzej Falkiewicz: „A co można powiedzieć dzisiaj? Coś się skończyło, coś ma się zacząć, ale nie zaczyna się jeszcze. Żyjemy w czasach niczyich, w rzeczywistości duchowej, która nikomu nie przyniesie natychmiastowej satysfakcji. Ci, który myślą o sztuce ingerującej w procesy społeczne – w histerycznym eklektyzmie form
Najstarszy zawód świata (3)
Bóg nakazał wtedy Adamowi nazwać wszystkie zwierzęta, ptaki i inne stworzenia. Kiedy przechodziły przez nim parami, samiec z samicą, Adam – będąc wówczas niemal dwudziestoletnim mężczyzną – poczuł zazdrość na widok ich miłości i choć próbował spółkować po kolei z każdą samicą, nie znalazł w tym akcie
