Rzeczy

(1988-2012)

Jakub Antolak: Wiersze

przyjezdni

Adrian Hyrsz: Vratislav: to se nevrátí

„Krásná rána!”[1] ? krzyknął stojący obok mnie czeski kibic, i był to jeden z tych nielicznych momentów, kiedy dał się ponieść emocjom. Po tej ranie przegrywaliśmy 0:1 z pepikami. A w przededniu meczu czeska prasa pisała, że „zraneny Rosický proti Poliakom nevykuruje”[2]. O rany! Rany, rany i

Monika Mosiewicz: Synteza kontra analiza (1)

Piękno w grze

Maciej Woźniak: Repraesentatio

Repraesentatio

Zdradliwa wena

Ponieważ Erik Satie mieszkanie w ogóle nie sprzątał, łatwo więc sobie wyobrazić, jaki w nim panował brud i zaduch. Policjanci odkryli za pianinem stertę partytur przykrytych archeologicznymi warstwami kurzu. Satie przez całe lata twierdził, że zgubił je w tramwaju.

Krzysztof Kapinos: Uda

-Widziałeś kiedyś śmierć człowieka? – Zapytała kręcąc wciąż i wciąż palcem kółka na jego skórze.

Tomasz Dalasiński: przymierza…

przymierza zawieranie i wychodzi z mody-

Cezary Domarus: FOOTBALLDELIC

Kiedy zbliżający się termin Mistrzostw Piłkarskich sprowadza wszystko do metafory piłki nożnej, a jej zasady czy terminologia zastępują opis świata, wówczas ktoś nie zainteresowany tym, że dwudziestu paru facetów próbuje zarobić na życie maltretując kawałek ładnie odpicowanej skóry, może poczuć się lekko zdezorientowany. Ale pal licho uczucie

Jan Těsnohlídek mł.: Wiersze (3)