Rzeczy

Klara Nowakowska: Władza i czas

Władza i czas

Maciej Woźniak: Carte noire

Carte noire Wprowadzić się do środka, zapłacić wilgotnym banknotem z powielacza, zachachmęcić sprawę i uniknąć podatku od pierwszych stron gazet, to co ślina przyniesie dzielić jak narkotyk, który rozpuszcza ściegi w ozonowej warstwie, nie dbać o z tyłu sceny huczące transporty, rozłożyć swoje graty w kanciapie aorty,

Bertold brechta: łaskotki

Gdy się kogoś łaskocze, natychmiast wybucha śmiechem, ponieważ ruch dociera szybko do tego miejsca. Lecz gdy jest ono tylko lekko ogrzane przez ruch, wywołuje – nawet wbrew woli – ruch w myśli. Jeśli tylko człowiek jest wrażliwy na łaskotki, to dlatego, że ma skórę delikatną i że

Krytyk jako pisarz. Pisarz jako krytyk (cz.7)

Może wydawać się ździebko dziwactwem, że dotychczas nie zdobywano się na pełniejszy namysł nad wymiennością roli i funkcji krytyka/pisarza i pisarza/krytyka, skoro jej ?literatyzacja?, jak mawiał Henryk Markiewicz, była jawnym postulatem już w połowie dziewiętnastego wieku[1]. Pozostańmy na moment przy tej wybitnej postaci, ponieważ tak się składa,

Adam Grzelec: Czy chciałabyś ze mną chodzić?

Czy chciałabyś ze mną chodzić? Jesteś zajebista wiesz, i chyba się w tobie zakochałem, bo to nie jest tak, że chcę się z tobą lizać czy coś, ja to czuję w brzuchu, czy raczej obok brzucha, tak jak w ?Leonie zawodowcu?. Widziałaś? Zajebisty film. Taki właśnie o

Jacek Bierut: Dukt 2

Uderz w stół, a nożyce się odezwą? To nie zawsze jest prawda, ale czasami tak, chociaż to zazwyczaj żadne tam nożyce, najwyżej nożyczki. Po ostatnim felietonie (obok innych) doszło do mnie trochę oburzonych głosów, nawet niektóre oburzone bardziej mną, niż tym co tam było napisane. Niby zrozumiałe,

Piąchopiryna: piątka nie dla Piątka

…chociaż do pięciu oczek nie było jakoś astronomicznie daleko. Ale do rzeczy. Tomasz Piątek, który prócz deklaracji, że z mięs spożywa wyłącznie dziczyznę  zabijaną przez zaprzyjaźnionego rzeźnika (ale nie zamierza jednocześnie kiełzać swoich rozpasanych, okołokuchennych fantazji: marzę o tym, żeby spróbować polpetty ? jest to regionalne danie

Rafał Kwiatkowski: Dyskretny urok ornitologii

Dyskretny urok ornitologii Nie wierzę w kino, więc oglądam tylko filmy Yasujir? Ozu, żabia perspektywa ułatwia wiele rzeczy, na przykład całowanie łapki – muchołapka zmieści trochę więcej myśli. Słowo nie cieszy jak samo życie, myśli w stylu bardziej geometrycznym. Słyszę: Nigdy nie patrz w światło, bo możesz

Krytyka literacka na łamach ?brulionu? (4)

Żarcik barokowy Uważam, że na miano krytycznoliterackiego żartu zasługują dwie recenzje książki Helikon sarmacki. Wątki i tematy polskiej poezji barokowej w opracowaniu Andrzeja Vincenza zamieszczone w podwójnym numerze brulionu 17-18. Oba teksty podpisane są nazwiskami barokowych poetów: Jakuba Teodora Trembeckiego oraz Sebastiana Artura Grabowieckiego. Pierwsza recenzja jest

Marcin Sendecki: [Your Name Here]

[Your Name Here]