Author Archive
Jacek Bierut: Ta łuna to on
ffffound.com Są takie książki, o których aż strach pisać i troszkę także strach o nich nie pamiętać, kiedy zajęci jesteśmy czymś innym. I te są zwykle najlepsze. Nawet kiedy podczas kolejnej lektury, czytelniku, zalewa cię wysoka fala pytania: ?o co ci, do diaska (lub do czegoś innego),
Maciej Gierszewski: Telefon
johnnycupcakes.com Pod wieczór położyłem się spać. Za oknem było jasno. Czułem się zmęczony latem, tym upałem, potem i kurzem. Ludźmi jeżdżącymi tramwajami, którzy strasznie śmierdzą. Śmierdzą niezależnie od wieku. Młode, nastoletnie dziewczyny, mimo uwodzicielskich uśmiechów (Ich krystalicznie białe zęby, proste, bez śladów osadu z papierosów czy kawy.
Piotr Sommer: Można wspaniale iść
Widziałem dwie staruszki rozmawiające na środku chodnika. I szedłem dalej. Widziałem łysego pana z małą paczką w ręku, owiniętą białym papierem i przewiązaną zwykłym sznurkiem! Odwróciłem się za nim! Widziałem stację benzynową z rzędem samochodów ? osobowych i ciężarówek, i mężczyznę w szarym kombinezonie i z potężnym
Adam Poprawa: Wolałbym tak (1)
Cesarz jest nagi, a o cesarzowej szkoda gadać Tymczasem na manowcach głównych obiegów tumany i tumult. No bo czy przyjaciel i uczeń mógł aż tak o przyjacielu i mistrzu? Czy mógł też o kobietach? I wreszcie: czy samemu mistrzowi wypadało zmyślać? A z jakim namaszczeniem i troską
Poeta czy pisarz? Stasiuk
Tego wieczoru uciekł mi ostatni autobus. Pięć godzin marszu, pomyślałem, ale wiatr wiał w plecy, prosto na południe. Drzewa, chmury, krowy schodzące z pastwisk, ja, wszystko w ruchu i tylko księżyc pozostawał nieruchomy. Domy po obu stronach drogi jak telewizory wyświetlały w oknach życie ludzi. Mężczyźni jedli,
Robert Rybicki: [położył się, Umarł], [LUDZIE BEZ MYDŁA]
położył się, Umarł , a potem rano wstał i nie mógł znaleźć okularów podniebienna czasownik w Zdaniu jest jak oś w karuzeli. Gdy myślę o tobie, to mam miłe drżenie od podbrzusza do wędzidełka i wydziela się mała, słodka kropelka, bo pomiędzy mną bezimiennym, nareszcie świetlistym, a
MLB: Co ja mogę do państwa powiedzieć; Librowszczyzna
Co ja mogę do państwa powiedzieć Co ja mogę do państwa powiedzieć. To nie jest naturalna sytuacja. Ludzie w ten sposób nie rozmawiają ze sobą na ulicy. Z okna autobusu widać inne napisy na przystanku, z okna samochodu inne. Chudy grubego nie zrozumie, jego zadyszki i kłopotów
Karol Maliszewski: Wiersze
Do nieznajomej Dlaczego pani jest tak bezlitośnie piękna, co pani sobie wyobraża, myśli pani, że nie ma na panią siły? I oczy proszę skierować gdzie indziej, nie przyczyniać się nimi do zguby od niechcenia, są granice widzenia, słyszenia i tak dalej! Są jakieś granice w tym pokazywaniu
Adam Poprawa: Bardziej bokiem (2)
Dwie przed nami , przy wychodzeniu z Sarabandy – Jej! Takie toksyczne te relacje… Jak toksyczne, to już niewiele lotną. VIII ’09
Burroughs: Cień szansy
Niektóre z wymarłych chorób, mój Boże, mogą zabić w ciągu w ciągu kilku minut. Wygłodniałe choróbska czają się wszędzie: w ziemi i w trawach, w osnutych mgłą bagnach i skamielinach. Do najbardziej zabójczych należą pasożytnicze rośliny przystosowane do życia w organizmie ludzkim. Wymieńmy tu korzeniuchę wywołującą chorobę
