Author Archive
Gabriel Ojrzanowski: Wiersze
Łuk refleksyjny (odrwacalny) Siedziałem w lesie, obserwując drzewo. Próbując wszystko nazwać, to uspokaja. – O, drzewo. – O, serce wyryte w korze (napoczęte przez strzałę). Drzewo, serce, inicjały. Ktoś w jedność połączył strzałą. Wszystko sobie nazwałem. A gdy próbowałem zrozumieć s a m o t n o
Piotr Janicki: Wyrazy uznania
Platon zdefiniował człowieka jako istotę dwunożną i nieopierzoną. Diogenes oskubał koguta, mówiąc: „oto człowiek Platona”. Piotr Janicki zdeklasował ich wszystkich, dając w swojej nowej książce poetyckiej, wydanej przez Fundację im. Tymoteusza Karpowicza – opis kosmity. W „Wyrazach uznania” poeta z Supraśla przeinacza i przemienia coś zupełnie innego niż
Jacek Bierut: Hajs [fragment 4]
Trzeciego dnia się zaspało, bo Niemiaszki całą noc walili z grubej berty. Na oko wyglądało, że to z tej bocznicy, przy której pasła się bez wody twoja ostatnia krowa. Wzięło się swoich dwóch najlepszych Greków i poszło się sprawdzić, bo szkoda by było, gdyby biedaczki przez takie
Jacek Bierut: Hajs [fragment 3]
W samo południe piątego dnia powstania zobaczyło się swoich Austriaków. Ale nie wszystkich. Twoi Austriacy zawsze trzymali się razem, nie chcieli się rozdzielać i zwykle rezygnowali ze wsparcia z zewnątrz. Jak ich było pięciuset siedemnastu, to mogli naprawdę prawie wszystko, ale teraz zobaczyło się ich tylko siedmiu.
Jacek Bierut: Hajs [fragment 2.]
Bydło robiło się niespokojne. Przeżuły już chyba wszystko, co tam jeszcze każda miała zakitrane w żołądkach i teraz żywiły się jedynie gorącem. Ciężko im było stać. Rzeczywiście upał nie dał odetchnąć nawet nocą. Cicho wszędzie, nigdzie nikogo. Transport miał dotrzeć pod Kowno już wczoraj, a ten przedłużający
Jacek Bierut: Hajs [fragment 1.]
Zanim uciekłeś stamtąd na drzwiach, były urodziny. Ostatni dzień lipca. Poniedziałek. Temperatura jak w rozgrzewanej duchówce powoli zamieniała cię w rozgotowaną papkę. Gdyby rozlać z litr wódki na podłodze, można by się nawalić poprzez inhalację. To byłby przynajmniej jakiś ruch. Pochlapane od spodu słońcem chmury odpływały tam,
Grzegorz Czekański: Włóczęga (5)
5. Dlaczego tak obszernie przedstawiłem poprzedni wątek? Chodzi o to, że chciałbym postawić taką, dość oczywistą tezę: w czasie gdy na Zachodzie (lub Bliskim Wschodzie) dokonywano pierwszych prób kulturowego osadzenia Zagłady ? również przez opisane wcześniej realizacje, które przekraczały ustanowiony model reprezentacji II wojny światowej w sztuce
Grzegorz Czekański: Włóczęga (4)
4. Odejdźmy na moment od głównego wątku i zwróćmy uwagę na niesławne, ale zasłużone dla kultury masowej zjawisko. Ale wpierw uderzmy komunałem: najnowsza historia jako popkulturowy sampel ma zupełnie inne zastosowanie na Zachodzie (zwłaszcza w Stanach), a inaczej posługują się nią ? nim ? rodzimi autorzy. A
Grzegorz Czekański: Włóczęga (3)
3. Psychoza i spisek: na tych dwóch ? ha! ? haczykach moglibyśmy podwiesić to całe nieźle popaprane zjawisko prozy Thomasa Pynchona, które znamy najpełniej z Tęczy grawitacji czy 49 idzie po młotek. Do tego klubu dołączyła ostatnio Wada ukryta. Trzeba od razu powiedzieć, że nowa książka najbardziej
Grzegorz Czekański: Włóczęga (2)
1. Dallas 63? i Krew to włóczęga; te dwie książki są z sobą na wielu poziomach związane, mimo że jednocześnie to dwie zupełnie różne beczki z solą. Klasyczna, toporna, zawiesista, niegramotna jak eseje Olgi Tokarczuk, oldskulowo epicka proza Kinga kontra energetyczna, błyskotliwie zmontowana, rozpędzona jak dykcja Korwina-Mikkego,
